Bolesna porażka piłkarzy drugoligowej Sandecji Nowy Sącz. Biało-czarni przegrali 0:3 z niepokonaną dotąd Avią Świdnik w meczu wyjazdowym. Rywale zdobyli gole w 39.,49. oraz w 53. minucie.
– Zagraliśmy bardzo słaby mecz – mówi trener Sandecji Rafał Smalec.
– Po pierwsze gratulacje na ręce trenera za zwycięstwo w dzisiejszym meczu, w mojej ocenie w pełni zasłużone, wynikające z bardzo dobrej organizacji gry defensywnej i dobrego tak się wydaje planu meczowego. Strasznie mi przykro z tego powodu, że kibice, którzy zrobili tyle kilometrów na mecz musieli oglądać to, co zaprezentowaliśmy dzisiaj jako zespół, bo idąc w kolokwializm to było coś takiego jak w starym kinie pana Mietka, czyli zebraliśmy się, ograliśmy, pojechaliśmy do domu, piona piona dziękuję bardzo
– nie gryzł się w język trener Sączersów.
– Ja oczywiście nie strzelam do nikogo, na pewno nie do moich piłkarzy, biorę to wszystko na klatę, bo jestem odpowiedzialny za plan meczowy, za pomysł na mecz, za zbudowanie wyjściowej jedenastki i za zmiany, to jest normalne i pełną odpowiedzialność ponoszę za to ja. Wiem, że to jest dopiero początek sezonu, trzecia kolejka i nie ma co w mojej ocenie przynajmniej panikować i gdzieś tam iść za daleko, ale to było dramatyczne. To było dramatycznie słabe, ja nie mogłem na to patrzeć i tak naprawdę plan meczowy, który mieliśmy w pierwszej połowie nie był praktycznie w ogóle realizowany, graliśmy w mojej ocenie tak jak Avia sobie życzyła, żebyśmy zagrali. Było to w obwodzie, ja do Ciebie, Ty do mnie, ze strony na stronę, dostarczaliśmy w pole karne w taki sposób, jaki nie chcieliśmy, a Avia w obronie niskiej jest bardzo dobra i nie mieliśmy z tego nic, a w drugiej połowie jak sobie coś omówiliśmy w przerwie i chcieliśmy to w jakiś sposób wdrożyć, zrealizować, to zanim doszliśmy do ławki, to było już 0:3 i tak naprawdę plan można było odsunąć na bok, a potem jak były momenty, w których Avia nas złapała, to biegaliśmy jak biegaliśmy i słabe to było i tak naprawdę mamy dużo materiału do analizy
– podkreślił Rafał Smalec.
Po 3 kolejkach II ligi Sandecja Nowy Sącz jest ósma, tuż przed Podhalem Nowy Targ. Oba zespoły mają po 4 punkty. Liderem z 9 oczkami jest Avia Świdnik.
W sobotę (15.08) biało-czarni zagrają na wyjeździe ze Świtem Szczecin.
Avia Świdnik – Sandecja Nowy Sącz 3:0 (1:0)
Bramki: Kacper Jodłowski 39′, Andrij Remeniuk 49′, Kacper Orzechowski 53′.
Avia: Mateusz Białka – Dave Djalme Assunção, Damian Zbozień, Kacper Orzechowski, Michał Kołodziejski, Marcin Pigiel (74′ Wojciech Kalinowski) – Grzegorz Aftyka (61′ Michał Zuber), Kacper Jodłowski (61′ Paweł Uliczny), Szymon Kamiński (83′ Egzon Kryeziu), Andrij Remeniuk – Kacper Wełniak (61′ Dawid Łącki).
Sandecja: Karol Szymkowiak – Kamil Ogorzały, Wiktor Pleśnierowicz, Piotr Kowalik, Karol Smajdor (74′ Łukasz Gerstenstein) – Piotr Janczukowicz (54′ Tobiáš Diviš), Tomasz Kołbon (65′ Dominik Holaň), Eryk Kosiński (54′ Marcel Płocica), Adam Brenkus, Patryk Kieliś – Marko Kolar (54′ Maciej Żurawski).
Sędziował: Adam Sekuterski (Łódź).
