Z raportów Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa wynika, że w powiecie tarnowskim nie odnotowano suszy. Plony zbierane przez rolników są jednak mniejsze niż rok temu. Najbardziej ucierpiał rzepak.
Jak tłumaczy Ewa Rhein kierownik biura Powiatowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Tarnowie wynika to między innymi z przymrozków i gradobić.
-Jeżeli chodzi o sytuację żniw to na dzisiaj mamy na terenie powiatu tarnowskiego 80-85% zebranych zbóż. Z rozmów z rolnikami wynika, że spadek plonów w stosunku do roku ubiegłego to około 5 do 10%. Ze statystyk podanych przez GUS wynika, że w skali kraju te spadki są około 5%. W przypadku rzepaku to jest 14,5%.
Plony z drzew owocowych w stosunku do zeszłego roku są mniejsze o 18%, w przypadku jagodników jest to 6,5%, a w przypadku warzyw 5%.
Upalne temperatury i mała ilość opadów deszczu również miała wpływ na zbiory, samo zjawisko suszy nie zostało jednak stwierdzone w przypadku regionu tarnowskiego.
Jak tłumaczy Ewa Rhein kierownik biura Powiatowego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Tarnowie, ta ocena opiera się na obliczeniu tzw. klimatycznego bilansu wodnego. Jest to różnica między sumą opadów atmosferycznych, a ilością wody parującej z gleby i roślin.
– Wyniki i mapy zagrożeń dla poszczególnych gmin są publikowane przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa. Ostatni raport (z 4 sierpnia) obejmował ten strategiczny okres od 1 czerwca do 31 lipca 2026 roku. Według tych raportów w gminach powiatu tarnowskiego nie stwierdzono zagrożenia suszą. Tak naprawdę całe województwo małopolskie nie jest uznane za zagrożone suszą. Dlatego rolnicy z naszego powiatu na ten moment nie mają podstaw, żeby składać wnioski suszowe. Niemniej jednak susza w Polsce jest. Województwa typu kujawsko-pomorskie, łódzkie, mazowieckie czy nawet podkarpackie to miejsca gdzie w wielu gminach stwierdzono suszę.
Od początku tego roku Ośrodek Doradztwa Rolniczego zajmował się szacowaniem strat w 22 gospodarstwach powiatu tarnowskiego. Były to skutki przymrozków i gradobić.














