Stacja narciarska w Szczawniku może jednak zostać reaktywowana. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska postanowiła uzgodnić realizację takiej inwestycji, która jest planowana od kilku lat przez Polskie Koleje Linowe, ale dotąd była blokowana.
Teraz gmina Muszyna ma wydać pozytywną decyzję środowiskową. Burmistrz Jan Golba powiedział nam, że może się to stać nie wcześniej jak za miesiąc.
RDOŚ ostatecznie zgadza się na ponowną budowę wyciągów narciarskich w Szczawniku, ale wprowadzone zostały ograniczenia, które mają wpływać pozytywnie na ochronę zwierząt i roślin.
– Niektóre wyciągi typu orczykowego mogą funkcjonować tylko do godziny 15. Nie bardzo to jest dla mnie zrozumiałe. Wyciąg główny, czyli ta gondola, może funkcjonować do godziny 18.30, jeżeli chodzi o połowę trasy, a druga połowa trasy, ta górna, może funkcjonować tylko do godziny 18. Dużo jest tego typu ograniczeń.
Burmistrz Jan Golba dodał, że w okresie letnim nie będzie mógł działać górny wyciąg prowadzący od połowy stoku do samej góry ośrodka.
Samorządowiec przypomniał, że wcześniejsze procedury, przed zmianą dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska trwały 1,5 roku i zakończyły się decyzją negatywną. Teraz wróciła szansa na realizację tej inwestycji, ale do jej rozpoczęcia będzie potrzebne jeszcze pozwolenie na budowę.
Decyzja w sprawie wyciągów w Szczawniku powinna zapaść w połowie czerwca
