Zaczynał na Dunajcu w Nowym Sączu, a teraz przyjechał w rodzinne strony pokazać swoim bliskim srebrny medal mistrzostw świata wywalczony w amerykańskiej Oklahomie.
Kajakarz slalomowy Michał Pasiut w wieku 35 lat doczekał się pierwszego indywidualnego krążka z zawodów tej rangi.
Droga do sukcesu była trudna, bo w zeszłym roku zawodnik miał pół roku przerwy z powodu kontuzji kręgosłupa.
– Powrót do sportu po takiej przerwie, szczególnie sportu na najwyższym światowym poziomie, jest bardzo ciężki. Okupiony był łzami na pewno i chwilami zwątpienia i po prostu takiej ludzkiej niemocy. Konsekwencją i uporem i cierpliwością wszystko udało się dowieźć do samego końca, aż do tego momentu.
Niemal rok temu Michał Pasiut został też tatą, a przerwa w startach pozwoliła spędzić więcej czasu z córką. Wizyta w Nowym Sączu była bardzo krótka, między innymi z powodu ojcowskich obowiązków, które czekają go w najbliższym czasie.
Reprezentant Polski został wicemistrzem świata w konkurencji K-1. Brąz w kanadyjkach wywalczyła inna Sądeczanka Klaudia Zwolińska.
To nie koniec sezonu kajakarzy. W sierpniu czekają ich mistrzostwa Polski, we wrześniu 2 Puchary Świata oraz mistrzostwa Europy.
Nowy Sącz znów ma medalistę mistrzostw świata. Srebrny Michał Pasiut!
Klaudia Zwolińska doczekała się medalu w Oklahomie. Ma podium w kanadyjkach!














