– Ten rozłam nie pomoże ani Prawu i Sprawiedliwości, ani stowarzyszeniu – mówi w rozmowie z RDN Małopolska poseł PiS Norbert Kaczmarczyk.
Polityk, który był gościem programu Słowo za Słowo wciąż liczy, że uda się uniknąć ostatecznego podziału i obie strony dojdą do porozumienia.
– Ten rozłam nie pomoże ani Prawu i Sprawiedliwości, ani stowarzyszeniu Rozwój Plus. Uważam, że razem jesteśmy w stanie wygrywać wybory. Pokazaliśmy to w ostatniej kampanii wyborczej – wygraliśmy wybory, nie udało nam się zbudować większości parlamentarnej, ale te wybory wygraliśmy. Trzeba próbować odnieść ten sukces ponownie.
Poseł Kaczmarczyk przyznał jednocześnie, że odejście grupy parlamentarzystów byłoby dla PiS poważnym ciosem.
– To jest potężna strata, bo każdy z nas ma swoje obszary, i w regionie, i w całej Polsce, gdzie realizuje swoje talenty, wspiera inwestycje. I dzisiaj, jeśli ci politycy odejdą to pojawią się białe plamy. Trzeba zbudować też w przyszłości struktury Prawa i Sprawiedliwości tak, by te plamy zapełnić, by obywatele wiedzieli, że te obowiązki przejmuje ktoś inny. Mam nadzieję, że uda nam się te struktury zmodernizować. natomiast cały czas podkreślam, że chciałbym, aby ten konflikt zakończył się pozytywnie i by ci parlamentarzyści, razem z panem premierem Mateuszem Morawieckim zostali w Prawie i Sprawiedliwości i budowali wewnętrznie swoje wpływy w partii Prawo i Sprawiedliwość.
W wyniku piątkowego (24.07) rozłamu ponad czterdziestu członków PiS ma być usuniętych z partii. Oficjalnie zatwierdzi to jutro (28.07) Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.
