Związkowcy NZSS Solidarność ze spółek Grupy Azoty ogłosili pogotowie strajkowe i przedstawili swoje żądania.
Jak mówią, po trzech latach bezskutecznych prób dialogu z zarządem, skończyła im się cierpliwość.
-Od wielu miesięcy artykułujemy, że brak jest normalnego dialogu zarządów ze stroną społeczną. Szeregowi pracownicy w poszczególnych spółkach sprowadzeni są już do poziomu bruku. Przez trzy lata byliśmy skłonni wspierać zarząd w poprawie tej sytuacji, za którą nie są odpowiedzialni zwykli pracownicy, tylko zarządy, politycy i ludzie, którzy decydują o tym wszystkim. Odpowiedzialność jest po tamtej stronie, a koszty przerzucane są na zwykłych pracowników.
-mówił przewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A Artur Jasiński
Przedstawiono cztery wspólne postulaty dla spółek z Tarnowa, Kędzierzyna-Koźle, Polic, Puław i Siarkopolu.
Wśród nich znalazła się podwyżka pensji dla wszystkich pracowników, przywrócenie świadczeń, wzmocnienie praw związków i respektowanie prawa w kwestii terminowego przekazywania informacji.
Poszczególne spółki – w tym tarnowska, zgłosiły również własne, dodatkowe żądania.
-Wzrost dodatku stażowego o 30 zł netto za każdy rok pracy, podwyższenie dodatku zmianowego do kwoty 1500 zł netto miesięcznie. Kolejny postulat to wprowadzenie prawa do nagrody jubileuszowej od 15 lat pracy, na zasadach obowiązujących w Grupie Azoty Police, skrócenie czasu pracy do wymiaru obowiązującego w Grupie Azoty Police i wypłata należnej pracownikom nagrody motywacyjnej za pierwszy kwartał 2024 roku.
Na spełnienie postulatów pracodawcy mają 7 dni. Jak tłumaczą związkowcy, brak porozumienia oznacza wejście w spór zbiorowy w spółkach Grupy Azoty oraz rozpoczęcie kolejnych działań przewidzianych prawem, łącznie z możliwością strajku.














