
Awarie, które po zimie stwierdzono w tarnowskich fontannach okazały się poważniejsze niż początkowo się wydawało. Trzy obiekty nadal pozostają w naprawie, według planów jednak jeszcze w tym sezonie ma tryskać z nich woda.
Najpoważniejsze usterki wystąpiły w przypadku zlokalizowanej obok kościoła misjonarzy fontanny 'planetarnej”, która odwzorowuje układ słoneczny oraz fontanny znajdującej się przy ulicy Wałowej.
-To są obiekty, w których maszynownie są wyeksploatowane. Były tam awarie sieci wodociągowej, maszynownie były zalane. Pompy wody szczególnie w przypadku fontanny planetarnej są już mocno skorodowane. Firma próbowała je jakoś reanimować, takie zabiegi udały się np. w Parku Piaskówka, gdzie jedna z pomp też była zagrożona. Natomiast w przypadku tych dwóch obiektów w grę wchodzi tylko wymiana elementów
– mówił zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Michał Szczakuła.
Nie działa nadal również zabytkowa fontanna znajdująca się w Parku Strzeleckim, w tym przypadku chodzi jednak o uszkodzenia zewnętrzne.
-Nie uległa technicznie awarii, ona jest sprawna. Natomiast jak pewnie zauważyli mieszkańcy, nie funkcjonuje od początku sezonu, ze względu na to, że zewnętrzne elementy, głównie wazony, mają uszkodzenia pozimowe. Te uszkodzenia nie są wynikiem jakiejś dewastacji czy uszkodzenia mechanicznego, po prostu po dość srogiej zimie takie rzeczy się dzieją w takich obiektach. I ta fontanna nie ma awarii technicznej, ale nie uruchamialiśmy jej, ponieważ mogłoby to pogorszyć stan uszkodzeń.
Termin naprawy fontanny znajdującej się w Parku Strzeleckim mija w połowie sierpnia. W przypadku pozostałych dwóch aktualnie tworzone są aneksy do umów z firmą zajmującą się ich utrzymaniem. Według Michała Szczegóły, formalności i prace remontowe powinny potrwać około trzech tygodni.














