Prokuratura Rejonowa w Limanowej wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku lotniczego, do którego doszło 4 czerwca 2026 roku na terenie powiatu limanowskiego. W bezpośrednim pobliżu wraku śmigłowca znaleziono zwłoki 30-letniego pilota z licznymi obrażeniami ciała.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że śmigłowiec wykonywał lot o charakterze komercyjnym i wracał z terytorium Węgier. Był zgłoszony do właściwych służb ruchu lotniczego, a pilot posiadał wymagane licencje i uprawnienia do wykonywania lotów tego rodzaju.
Ustalono ponadto, że śmigłowiec nie był wyposażony w rejestrator parametrów lotu, tzw. czarną skrzynkę. Zabezpieczone dane z urządzeń pokładowych wskazują, że prędkość helikoptera w chwili zderzenia przekraczała 200 km/h.
Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana znacznym zamgleniem oraz porą nocną. Do zaistnienia wypadku mogła przyczynić się również duża prędkość śmigłowca.
Powyższe ustalenia mają charakter wstępny i będą podlegały dalszej weryfikacji. Wrak śmigłowca będzie szczegółowo badany przez biegłych i ekspertów od wypadków lotniczych. Do dalszych badań zabezpieczono również m.in. lokalizator oraz urządzenie nawigacyjne. Analiza zabezpieczonych elementów będzie miała istotne znaczenie dla ustalenia przebiegu lotu oraz przyczyn zdarzenia.
Sekcja zwłok mężczyzny zostanie przeprowadzone w poniedziałek (8.06) w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie – poinformowała prokuratura.
