Zdobędzie Koronę Gór Polskich dla małego Jasia Gałęziowskiego z Chełmca. Bartłomiej Fecko pasjonat gór z Nowego Sącza, który prowadzi blog podróżniczy Chudy w Podróży, organizuję nową akcję charytatywną.
Wcześniej pomagał już chorym dzieciom. W 2024 roku przeszedł w 10 dni ze Świnoujścia na Hel, żeby pomóc Jakubowi Badowskiemu, a rok później pokonał w 20 dni Główny Szlak Beskidzki dla Zosi Górki. Łącznie udało się mu zebrać kilkadziesiąt tysięcy złotych od osób i przedsiębiorców, którzy wspierali finansowo jego wędrówkę.
Teraz w dwa tygodnie planuje wejść z dwójką przyjaciół na najwyższe szczyty głównych pasm górskich w Polsce.
– Wiele osób robi tę Koronę Gór Polskich, tylko najczęściej nie każdy ma tyle czasu, chęci i zapału, żeby robić to na raz. Najczęściej ludzie to robią przez 2-3 lata weekendowo, natomiast tutaj chodzi o wyzwanie, dlatego wymyśliłem Koronę Gór Polskich w dwa tygodnie. Korona Gór Polskich to 28 najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich w Polsce według starego podziału, no według nowego podziału już jest ich 38 szczytów, ale my trzymamy się jeszcze tego starego
– mówi Bartłomiej Fecko, organizator akcji dla Jasia, który na trasę zamierza wyruszyć w lipcu.
Już teraz zachęca jednak każdego do wędrówki po górach i zaangażowania się w akcje pod hasłem „Zdobywamy Coś Więcej”.
– Każdy może zdobyć szczyt, nieważne jaki, może to być nawet nasz nowosądecki Majdan, to jest najwyższy szczyt, nie wiem, czy ktokolwiek o tym wie. Trzeba wyjść, zrobić zdjęcie z charakterystycznym miejscem czy z tabliczką, wrzucić to na swoje media społecznościowe, wrzucić link do zbiórki, dodać #ZdobywamyCośWięcej, oznaczyć Chudego w Podróży i co najważniejsze, nominować kolejne trzy osoby do wyzwania.
Na szlakach możecie też szukać naklejek z logiem akcji „Zdobywamy Coś Więcej”, na których są kody QR z linkiem do zbiórki. Znajdziesz ją też tutaj.
Co ważne, fundusze zbierane są dla Jasia Gałęziowskiego, który urodził się z niedorozwojem kości udowej, co oznacza, że jego prawa nóżka jest krótsza o 8 cm od lewej. Żeby ta różnica się nie powiększyła (różnica może wynieść nawet 24 centymetry), konieczne są specjalistyczne operacje.
Pierwsza z nich ma odbyć się w październiku, a żeby osiągnąć ten cel, potrzebnych jest około 500 tysięcy złotych. Do tej pory udało się zebrać około 1/5 tej kwoty.
Całej rozmowy z Bartłomiejem Fecko możesz posłuchać tutaj:














