Zobacz galerię zdjęć:
W Sanktuarium św. Rity w parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu doprawiona została Msza Święta odpustowa. W tym roku uroczystości zbiegły się w święto Zesłania Ducha Świętego.
Po trzech dniach odpustu nastąpiła jego kulminacja. Jak mówił proboszcz parafii i kustosz sanktuarium ks. Czesław Paszyński, wierni przybywali prywatnie, rodzinami, ale też w zorganizowanych pielgrzymkach z różnych części regionu, a przez świątynię przeszły tysiące ludzie. Jak stwierdził ks. Paszyński, pomimo otaczającego nas w świecie zła, powinno być to dla nas budującym świadectwem.
– Głoszę, żeby nie narzekać, bo narzekanie nie podoba się Bogu. A jak tu patrzymy ile było młodych na Mszy Świętej o godz. 9.00, ile dzieci przychodzi. Kościół naprawdę żyje. Ateusze zawsze byli i ubolewamy nad tym i modlimy się o ich nawrócenie, ale skupmy się na tym, co dobre i piękne i pomagajmy temu wzrastać, rozwijać się i przemieniać, bo nienawiść może być zwyciężano przez miłość. Tego uczymy się od św. Rity i do tego zachęcamy.
Wierni wypełniali świątynię oraz jej okolice, modląc się przed obrazem i relikwiami św. Rity i składając u jej stóp jej symbol, czyli czerwone róże. W jakich intencjach pojawili się na odpustowej Eucharystii, która rozpoczęła się o godz. 11.00?
– We własnych, prywatnych i społecznych. O wsparcie w działaniach rodzinnych.
– Jestem kolejarzem, dyżurnym ruchu i zawsze przed każdą służbą powierzam się św. Ricie i ona mnie prowadzi.
– W serce mam tę intencję i nie będę jej wymieniał, ale ofiaruję się w niej i myślę, że św. Rita wymodli dla nas, dla mojej żony, zdrowie i błogosławieństwo.
– W swojej własnej, bardzo trudnej intencji, o której na pewno głośno nie powiem. Tylko ja i Pan Bóg mamy o niej wiedzieć i św. Rita, żeby się wstawiała za mną.
Odprawiający Mszę Świętą odpustową oraz głoszący homilię ks. prof Wojciech Węgrzyniak stwierdził, że pozostaje tajemnicą, dlaczego są takiej miejsce, jak tu w Nowym Sączu, gdzie oddziaływania niektórych świętych są znaczące. Jak dodał jednak, największą tajemnicą nadal jest dla nas jednak Duch Święty, któremu właśnie w tym dniu oddajemy szczególną cześć.
– Dla mnie to jest kosmos, ale wydaje mi się, że w ogóle w Kościele jest jeszcze taki kosmos, że Pan Jezus, Matka Boża i święci są bardziej znani, a Ducha Świętego w ogóle jakoś tak nie ogarniamy. Wiemy, że jest potrzeby, a jest to najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. Jest przecież Bogiem i to On prowadzi Kościół, dodaje mocy i siły, więc to wszystko jest okazją, aby pokazać dzisiaj po co jest Duch Święty, dlaczego jest nam potrzebny i dlaczego naprawdę powinniśmy Go wzywać.
Po Eucharystii odbyło się tradycyjne poświęcenia róż oraz dewocjonaliów. Wierni mogli też ucałować relikwie św. Rity. Na antenie radia RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz można było usłyszeć transmisję z tej uroczystości.
Św. Rita było włoską stygmatyczką, żyjąca na przełomie XIV i XV wieku. Wsławiła się niezachwianą pobożnością i wiernością Bogu pomimo poważnych problemów rodzinnych. Kanonizacji Rity dokonał papież Leon XIII w 1900 roku.
