Za chwilę pociągi pojadą do Marcinkowic. Na dojazd do Męciny będzie trzeba poczekać [ROZMOWA]

fot. PKP PLK

W tym roku pociągi nie dojadą jeszcze do Męciny. Od 14 czerwca ruszą połączenia na nowym odcinku linii kolejowej 104 na trasie Nowy Sącz – Marcinkowice.

Wstępnie zakładano, że zostaną przedłużone do Męciny jesienią tego roku, ale wiadomo już, że będzie to możliwe w przyszłym roku. – Najprawdopodobniej w marcu – tłumaczy Piotr Hamarnik ze spółki PKP PLK, z którym rozmawialiśmy w Pulsie Regionu RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz.

– Termin marcowy jest aktualny. Przygotowujemy tak tę inwestycję, by ona na początku przyszłego roku, na tym fragmencie pomiędzy Klęczanami a Męciną była już gotowa. Natomiast to w dużej mierze zależy od postępu realizacji prac bezpośrednio przy stacji kolejowej w Męcinie. Tam zaprojektowaliśmy dodatkowe zabezpieczenia, jeżeli chodzi o kwestie warunków ziemnych. Te zabezpieczenia są już uzgodnione, będą wykonywane.

Po uruchomieniu odcinka między Marcinkowicami i Męciną, kolejnym krokiem będzie otwarcie trasy kolejowej do Limanowej, co jest planowane na 2027 rok. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. Miedzy Klęczanami i Limanową trwają jeszcze prace między innymi wewnątrz tuneli pod Pisarzową.

Cały projekt Podłęże – Piekiełko ma się zakończyć w 2030 i kosztować około 17 miliardów złotych. Dzięki temu podróż z Nowego Sącza do Krakowa zajmie godzinę.

Rozmowa z Piotrem Hamarnikiem:

 

Exit mobile version