Sobotni (2 maja) festyn w Obidzy był doskonałą okazja do spędzenia wolnego czasu, świętowania w gronie najbliższych i sąsiadów, ale też możliwość działania na rzecz wspólnego dobra. Jaki był cel zorganizowania wydarzenia? Mówi Wojciech Groński, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w OBidzy.
– Przede wszystkim, aby się integrować, spotykać z rodzinami, czy skosztować smakołyków i pyszności, które przygotowaliśmy na ten dzień. A główny szczytny cel to zbiórka darowizn i datków na długo wyczekiwany nowy samochód, który musi zastąpić naszego, leciwego mercedesa. On już się wysłużył, bo ma już 40 lat.
Wszystkie pieniądze zebrane podczas festyn trafią właśnie na ten cel. Datki przekazane zostaną ze wszystkich losów, na które przekazano aż 160 nagród, w tym ta główna nagroda, czyli motocross od strażaków. Festyn w Obidzy to też dobra, folkowa muzyka, smaczne, regionalne jedzenie przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich oraz liczne atrakcje dla dzieci. Chodzić impreza rozkręcała się od południa, to mieszkańcy już na wstępnie doceniali wydarzenie i pomysłowość strażaków zorganizowania zbiórki na wóz.
– Jak najbardziej. Poprzez zabawę, poprzez spotkania ze znajomymi. Z drugiej strony pomagamy strażakom z OSP Obidza.
– Myślę, że to bardzo dobry pomysł i świetna inicjatywa lokalnej straży. Widać, że ostro działają, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Chwała im za to i dziękujemy, że są.
– Myślę, że to dobry pomysł, aby tak dofinansować strażaków.
O jest co dofinansowywać.
– Wspomnę tylko, że taki samochód będzie nas kosztował około 1 mln 300 tys. złotych, czyli jest to ogromna suma. Częściowo liczymy na wsparcie gminy, a częściowo też od innych samorządowców, bo rozmawiamy szeroko i próbujemy to jakoś wszystko pospinać.
Mieszkańcy Obidzy, ale też okolicznych miejscowości, którzy chcieli wesprzeć miejscowych strażaków, nie zawiedli. Zabawa ze zbiórką trwała do późnych godzin wieczornych.
