Nowa siedziba JRG 2 zastąpiła tę, której budowa rozpoczęła się jeszcze w latach 60.
– Kiedyś to były trzy garaże. Po drobnych modernizacjach było troszeczkę więcej tych stanowisk. Są tutaj nowe rozwiązania, nowe metody budowlane, nowe technologie. I to jest już nowoczesny budynek, nowa infrastruktura, nowe systemy elektroniczne
– mówi Sławomir Wojta, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
W nowym budynku Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 jest więcej miejsca dla wozów strażackich, ale również dla ratowników. Są tu między innymi kuchnia, sala konferencyjna czy pokój z łóżkami oraz łazienka.
Komendant Sławomir Wojta przypomina, że istnienie tej jednostki od początku było też związane z istnieniem tu wydziału szkoleń.
– Ośrodek przygotowuje strażaków w dziedzinie poszukiwawczo-ratowniczej. Jesteśmy dwoma obiektami, dwoma zespołami, to razem funkcjonujemy w ramach Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej i jesteśmy gotowi do działań na terenie regionu sądeckiego, ale również całego województwa, czy też kraju.
Uroczyste, oficjalne otwarcie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 odbyło się przy udziale różnych służb mundurowych, polityków oraz samorządowców.
Małopolski komendant wojewódzki Przemysław Przęczek przypomniał, że od 1998 roku przy Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Nowym Sączu istnieje Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Nowy Sącz. Dodał, że strażacy mają teraz świetne warunki do pracy.
– Nowoczesne garaże, przestrzenie szkoleniowe, zaplecze techniczne i socjalne. Wszystko to stworzono z myślą o funkcjonariuszach, którzy każdego dnia narażają swoje życie i zdrowie dla dobra innych. To miejsce ma im zapewnić komfort, bezpieczeństwo oraz możliwość ciągłego podnoszenia swoich umiejętności. Nie byłoby tego miejsca bez zaangażowania wielu ludzi – wizjonerów, decydentów, projektantów i wykonawców. Składam serdeczne podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tej inwestycji
– dodał komendant wojewódzki.
W nowej siedzibie lepiej mają się nie tylko strażacy, ale również psy uczestniczące w akcjach poszukiwawczych.
– Dotąd mieliśmy tylko kojce z tyłu budynku, a teraz mamy je też w środku. Są przystosowane do standardów XXI wieku. Chcielibyśmy jeszcze, by powstał taki plac zieleni – takie kojce na zewnątrz, gdzie moglibyśmy wypuścić psy, by mogły się wybiegać. Teraz mamy 4 psy po egzaminach, a piąty jest w służbie przygotowawczej i ma niecały rok
– mówił starszy aspirant Bartłomiej Bulanda, który od 11 lat jest przewodnikiem psa Dynamit. W nowej siedzibie jest też miejsce, w którym czworonogi są myte.
Budowa Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Nowym Sączu kosztowała około 30 milionów złotych. Prace budowlane trwały 2 lata.
Zobacz zdjęcia z wnętrza jednostki:
