Na razie niewiele osób kupuje rozsady na tarnowskim Burku

fot_01_xx

Zdjęcie 1 z 13

Dużo rozsad na tarnowskim Burku i mało kupujących. Jeszcze niedawno były niskie temperatury, a nawet przymrozki, stąd też może wynikać małe zainteresowanie sadzeniem rozsad warzyw.

– Na stoisku mam sałatki, selery, pietruszkę, kapustę, ogórki, pomidory. Mało dziś sprzedałam. Ludzie jeszcze nie kupują, obawiają się, że będzie zimno. Nasze rośliny nie podrożały, ceny jak w tamtym roku, mimo że ziemia, nasiona bardzo poszły w górę. Ja sadzę nasiona od lutego, później trzeba przepikować rośliny, żeby powstały takie rozsady.

Niewiele osób kupuje też kwiaty.

– Ruch jest mały. Ludzie jeszcze się obawiają przymrozków. To wciąż kwiecień – plecień. Ryzyko istnieje. Odporne na mróz bratki, stokrotki ludzie już kupowali w marcu. Typowa balkonówka, rabatówka to ludzie jeszcze się wstrzymują. Niektórzy kupują i są przez nas uświadamiani, że będą musieli schować rośliny do domu, gdyby były zapowiadane przymrozki.

Niektóre osoby, które mają szklarnie posadziły już pomidory, ale niskie temperatury mogą zaszkodzić sadzonkom.

– Część pomidorów mi zmarzło pod folią, były przykryte i tak przez noc przymarzły, więc kupuję nowe – mówi kobieta z regionu tarnowskiego.

– Grządki i ogrody już ruszyły. W tym momencie potrzebuję sałatkę, kalarepkę – pierwsze, wczesne warzywa – dodaje kolejna pani.

– Kupiłam sałatki, żeby posadzić w misach na balkonie i mieć pod ręką, a późnej pomidory i ogórki też posadzę na balkonie – powiedziała jedna z kupujących.

Rozsady pomidorów kosztują 4.50 – 5 zł, truskawek 3.50, a warzyw zaczynają się zazwyczaj od 50 groszy, czy 1 zł.

Kwiecień to jeden z najbardziej intensywnych miesięcy w ogrodzie. To czas zarówno na wysiew nasion wprost do gruntu, jak i sadzenia rozsad.

Najbliższe dni będą sprzyjały pracom rolników i działkowców. Będzie ciepło, na termometrach zobaczymy nawet 18 stopni.

Exit mobile version