Pracowity dzień strażaków w regionie. W Poniedziałek Wielkanocny (06.04) jest sporo wyjazdów do połamanych drzew i konarów. Od wczorajszego (05.04) wieczora utrzymuje się silny wiatr.
Najwięcej zdarzeń było w powiecie tarnowskim. Straż pożarna interweniowała ok. 20 razy. Najwięcej interwencji dotyczyło przewróconych lub złamanych drzew, wiatr łamał konary, w niektórych przypadkach zostały uszkodzone też linie energetyczne.
Strażacy interweniowali m.in. w miejscowościach: Tuchów, Rzuchowa, Lubaszowa, Radłów, Wola Lubecka, Gromnik, Rzepiennik Biskupi, Rychwałd. Zgłoszenia cały czas wpływają. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
W powiecie brzeskim jak dotąd strażacy wyjeżdżali do miejscowości Łęki w gm. Borzęcin, gdzie konar spadł na drogę i blokował przejazd. Ruch w tym miejscu odbywa się już bez problemów.
Cztery razy do połamanych konarów drzew wyjeżdżali dębiccy strażacy. Zgłoszenia napływały m.in. z miejscowości Lipiny i Łęki. Z kolei w miejscowości Bukowa w gm. Brzostek doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego. Starszy mężczyzna zasłabł za kierownicą i uderzył w mostek. Został zabrany do szpitala.
Kolizja była w Czermnej w gm. Szerzyny. Nie było rannych.
Strażacy wyjeżdżali też do pożarów traw. Zgłoszenia wpłynęły z miejscowości Ilkowice i Niedomice w gm. Żabno. Trawy były podpalane tu głównie nad Dunajcem.
Służby apelują i ostrzegają, że podpalanie traw jest nielegalne i niebezpieczne, szczególnie przy silniejszych porywach wiatru. Ogień łatwo może się rozprzestrzenić i przenieść na pobliskie lasy czy zabudowania.
