Budowa nowego przebiegu drogi krajowej nr 75 z Brzeska do Nowego Sącza, tzw. Sądeczanki, otrzymała zielone światło. Projekt zostanie podzielony na pięć odcinków, a dzięki podpisanemu dzisiaj (23.02.) w Brzesku aneksowi do Programu Inwestycji, możliwe będzie niezwłoczne rozpoczęcie przetargów.
Pierwsze prace będą dotyczyły odcinków, co do których nie ma kontrowersji i protestów – to części Okocim-Uszew, Wytrzyszczka-Łososina Dolna oraz Tęgoborze-Nowy Sącz.
Jak zapowiadał sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Stanisław Bukowiec, postępowania przetargowe ruszą już w przyszłym miesiącu.
-Podpisanie aneksu za blisko 8 miliardów złotych to zielone światło dla rozpoczęcia tej inwestycji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad może przystępować do ogłaszania przetargów. Takie przetargi zostaną ogłoszone w marcu tego roku. W przypadku trzech etapów Sądeczanki, które nie wzbudzają kontrowersji, czyli odcinków I, III i V, będą już zlecane prace geologiczne. W przypadku dwóch etapów, które chcemy przeanalizować ponownie w aspekcie wariantu samorządowego, przedstawionego przez stronę społeczną, będą zlecane prace analityczne, abyśmy jak najszybciej również te odcinki realizowali.
W przypadku dwóch pozostałych odcinków – od Uszwi do Wytrzyszczki oraz od Łososiny Dolnej do Tęgoborza zlecone zostaną dodatkowe analizy w celu zmiany przebiegu trasy, uwzględniając argumenty strony samorządowej. Badana będzie możliwość budowy tunelu pod górą Just oraz ograniczenia liczby wyburzeń.
Zadowoleni z takiego rozwoju wydarzeń są włodarze gmin, znajdujących się bezpośrednio przy drodze krajowej z Brzeska do Nowego Sącza. Jak podkreślał wójt Gnojnika Leszek Ząbkowski, przebudowa Sądeczanki jest konieczna, dlatego budowa bezspornych odcinków to dobra informacja dla regionu.
-Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w końcu ta droga będzie mogła powstawać. Ta droga jest bezwzględnie potrzebna dla wszystkich naszych samorządów, które są w ciągu tej drogi. Oczywiście, decyzja środowiskowa jest wydana dla wariantu niekorzystnego dla naszych gmin, wszyscy samorządowcy to podkreślamy. Przy tak dobrej współpracy, wierzymy, że ten wariant zostanie zmieniony, co zostało zadeklarowane już przez pana ministra, że będzie zlecona analiza zmiany wariantów. To jest kolejny krok do tego, żeby ten wspólny wariant, wypracowany przez samorządy, mógł być realizowany.
Decyzja środowiskowa została wydana dla wariantu, który budził sprzeciw strony samorządowej. Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski wyjaśniał, że pojawiła się nowa możliwość prawna, by realizować budowę Sądeczanki na bezspornych odcinkach zgodnie z decyzją środowiskową, a po wypracowaniu konsensusu z samorządami – ubiegać się o zmianę decyzji dla poszczególnych etapów.
-Zmieniło się prawo ochrony środowiska, umożliwia nam ono teraz realizowanie zadania na podstawie obecnej decyzji środowiskowej i równolegle daje możliwość zmiany tej decyzji środowiskowej w odcinkach, gdzie będziemy chcieli. Dlatego podzielone zostało to na odcinki. Te dwa sporne odcinki, gdzie samorządy wnioskują o zmianę przebiegu, jest możliwość zmiany i realizacji w innym przebiegu, niż mówi to dzisiaj decyzja środowiskowa. Z drugiej strony, możemy nadal realizować decyzję środowiskową w pozostałych, bezspornych odcinkach. To jest bardzo ważny aspekt prawny, bo wcześniej takiej możliwości faktycznie nie było.
Jak przypominał burmistrz Czchowa Krzysztof Szot, strona samorządowa zgłaszała m.in. potrzebę budowy tunelu pod Justem, ale także konieczność zachowania źródła wody pitnej dla części mieszkańców gminy Iwkowa.
-My chcemy, żeby ta droga powstała, jednak najważniejszy dla mnie jest aspekt społeczny. Jeśli ta droga zostanie wybudowana w wariancie samorządowym „A”, to będzie 100% zadowolenia. Oczywiście, mamy z wójtem Iwkowej pewne uzgodnienia, dotyczące przejścia trasy koło źródeł Urbana. Przekazaliśmy to do GDDKiA do rozpatrzenia. W tym momencie wiemy, że będą robione tam badania, czy jest możliwy przebieg trasy bez naruszania tych źródeł. Jeśli będzie to możliwe, to będzie pełna satysfakcja.
Sądeczanka, według planów Ministerstwa Infrastruktury, ma być drogą dwujezdniową, po dwa pasy w obydwu kierunkach między Brzeskiem a Nowym Sączem. To około 50 km trasy, której budowa może pochłonąć ok. 8 miliardów złotych.
Z danych resortu wynika, że obecnie droga krajowa nr 75 jest szczególnie niebezpieczna – w rejonie Nowego Sącza przejeżdża ponad 20 tysięcy pojazdów na dobę.
Przekłada się to m.in. na bezpieczeństwo – w latach 2017-2024 na odcinku Brzesko-Nowy Sącz doszło do blisko 300 wypadków, w których życie straciły 34 osoby.















