Zobacz zdjęcia:
To była artystyczna opowieścią o niezwykłej i złożonej tożsamości regionu. Tak koncert 'Pogranicze u Źródeł Kultury’, który odbył się w Krynicy-Zdroju opisują artyści, którzy wystąpili pod Górą Parkową. Na scenie tutejszego amfiteatru w sobotę (10.10) prezentowały się cztery zespoły regionalne.– Kiedy miejsce miała akcja Wisła, do stron Tylicza i okolic przybyły różne grupy etniczne. Do Mochnaczki, sąsiadującej z Tyliczem, przybyli górale z Podhala i to widać do dziś, gdzie na przykład na dożynkach widzimy stroje góralskie. Tak samo w Muszynce. Ja osobiście mieszkam właśnie zaraz przy granicy Muszynki i nieraz słyszałem jak sąsiad nucił swoje lachowskie piosenki, a na przykład pan Władziu z naszego zespołu do dziś opowiada, że ma dziadków z Łącka. Stąd właśnie ta różnorodność. Chcieliśmy pokazać też jak najwięcej naszym widzom, którzy odwiedzają właśnie Krynice
– podkreśla Konrad Szczęsny z zespołu Pogranicze. Grupa z Tylicza była gospodarzem koncertu.
– Warto kultywować tradycje, pokazywać, oglądać tę różnorodność i warto to pokazywać dzieciom, ale też starszym. Kultywowanie naszej polskiej tradycji. Nie mogliśmy przyjechać z dziećmi, z wnukami, ale im to pokażemy w telefonach. Przede wszystkim przyciąga nas tu środowisko, góry, kultura. Wiadomo, występują różne zespoły, jak i lachowskie, tak i góralskie, z Łącka, Kierpeckie i ludzi to po prostu przyciąga, jak i od nas, tu z Małopolski, tak i z całej Polski
– mówili widzowie.
Na scenie wystąpili też zespół: Wiyrchowianie z Bukowiny Tatrzańskiej, Kiyrpecki z Łącka i Niskowioki z Niskowej.













