Warunki do wędrowania po Beskidach są bardzo dobre. Suche szlaki i słoneczna aura zachęcają do planowania wycieczek. Nie można jednak zapominać, że mamy już jesień.
Ratownicy górscy przypominają, że październikowe poranki i wieczory są już w Beskidach wyjątkowo chłodne.
– Trzeba pamiętać o odpowiednim ubiorze i ekwipunku – radzi ratownik z Grupy Podhalańskiej GOPR, Rafał Szołtysik.
– Po zmroku temperatury już spadają do około 3 stopni, a w wyższych partiach góra nawet w okolicy zera i tam już zaobserwowano przygruntowe przymrozki. Trzeba się stosownie ubrać do warunków atmosferycznych, a najlepiej na 'cebulkę’. Chodzi o odzież wierzchnią typu bielizna termoaktywna, na górę jakiś cieplejszy polar, czy kurtka wiatroszczelna.
Podczas wycieczki w plecaku powinniśmy mieć też przekąski energetyczne, ciepły napój, mapę, a przy sobie naładowany telefon z zainstalowaną aplikacją Ratunek.
Na wyposażeniu obowiązkowo powinniśmy mieć też czołówkę, która będzie nieodzowna, gdy na szlaku zastanie nas noc. Starajmy się planować trasę tak, by zejść w doliny jeszcze przed wcześnie zapadającym o tej porze zmrokiem.














