Dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie pozostawia złudzeń w sprawie wlotu „sądeczanki” do Nowego Sącza lewą stroną Dunajca, czyli po stronie gminy Chełmiec. Wnioskują o to mieszkańcy osiedli Zabełcze i Przetakówka, którzy od kilku lat walczą o takie rozwiązanie.
Maciej Ostrowski w programie Słowo za Słowo w RDN Nowy Sącz podkreślił, że ten wariant był kiedyś analizowany i został odrzucony. W tym przypadku też były protesty – przypomniał dyrektor GDDKiA w Krakowie.
– Protesty mieszkańców Rdziostowa. Sołtys wsi napisał już w lipcu 2019 do ministra kultury, ministra infrastruktury. Także też tam były protesty. Była sprawa związana z oddziaływaniem polskich wód. Była sprawa z przekroczeniem linii kolejowej i też dużej ilości wyburzeń. Ten wariant był analizowany. To nie jest tak, że on nie był analizowany. On został odrzucony już na posiedzeniu ZOPi w 2020 roku. Są na to protokoły, są na to dokumenty, czyli do tego nie będziemy wracać.
Czyli te protesty nie są w stanie tutaj zmienić już tej sytuacji?
– Nie
– skwitował Maciej Ostrowski.
Przypomnijmy, że GDDKiA preferuje wlot do Nowego Sącza przyszłej nowej drogi krajowej 75 po stronie miasta i dla takiego wariantu została wydana decyzja środowiskowa.
Maciej Ostrowski mówił dziś, że w trakcie projektowania wyjaśni się czy powstanie wzbudzająca kontrowersje estakada w Nowym Sączu. Rozważany jest też wlot do miasta jednopasmowym fragmentem „sądeczanki”.
Rozmowa z Maciejem Ostrowskim:














