’Dość oszczędzania na pracownikach’ – pikieta przed budynkiem Grupy Azoty w Mościcach

 

To dopiero początek, my nie odpuścimy – zapowiadają pracownicy Grupy Azoty, którzy skrzyknęli się i zorganizowali pikietę przed budynkiem dyrekcji w Tarnowie Mościcach. Były transparenty, gwizdki i głośne okrzyki.

Domagają się wyższych zarobków, mówią o ciągłej rotacji prezesów i milionowych odprawach dla menedżerów. Jak mówią, czara goryczy już się przelała.

– Chodzi o pieniądze, ale też o odprawy prezesów, kierowników, ludzi, którzy odchodzą, te pieniądze biorą ludzie, którzy tak naprawdę nic nie zrobili dla tego zakładu.
– To jest prawdziwa karuzela prezesów, którzy odchodzą i pobierają sobie odprawy, jaka to jest oszczędność?
– Ja po 40 latach pracy w Grupie Azoty na stanowisku aparatowy mam blisko najniższej krajowej. Doprowadzili nas do dziadostwa.
– Porównując do poprzednich zarobków, my przez ostatnie 2,5 roku nie dostaliśmy żadnych podwyżek. Musimy walczyć o swoje.

Przed budynkiem zgromadziło się około 50 osób. To oddolna inicjatywa pracowników. Pikiety nie poparł żaden związek zawodowy. Protestujący pracownicy mówią, że związki się od nich odcięły.

– Związki zawodowe nas nie poparły, odcięły się. Mówią, że to jest niepotrzebne i z tego nic nie wyniknie.
– Związki nic nie osiągnęły. My nie odpuścimy, to jest dopiero początek.
– Przez trzy lata nie dostaliśmy nic, wręcz zostały nam obniżone pensje. Wcześniej mieliśmy te tzw. trzynaste pensje, premie były, to wszystko nam zabrali. Teraz zarabiamy mniej niż te trzy, cztery lata temu.

Związki zawodowe Grupy Azoty już wcześniej ogłosiły pogotowie strajkowe i wszczęto spór zbiorowy. Więcej o tym piszemy TUTAJ

Do pikiety, która odbyła się we wtorek, 22 września przed budynkiem Grupy Azoty w Mościcach, odniosło się biuro prasowe chemicznego giganta. W przesłanym do mediów oświadczeniu rzecznik prasowy Grzegorz Kulik zwraca uwagę na złą sytuację finansową spółki.

– Rozumiemy i szanujemy frustrację pracowników, szczególnie że obecna, trudna sytuacja Grupy Azoty trwa już długo i jest konsekwencją decyzji i procesów z przeszłości. Skutki finansowe tych decyzji ponosimy i będziemy jeszcze długo ponosić. W ramach trwającego sporu zbiorowego pozostajemy w dialogu ze stroną społeczną. Na piątek jesteśmy umówieni na kolejne rozmowy i liczymy na ich konstruktywny przebieg. Mamy nadzieję, że uda nam się wypracować kompromisowe rozwiązanie, które będzie odpowiadało na oczekiwania pracowników, a jednocześnie będzie możliwe do udźwignięcia przez spółkę i bezpieczne dla jej dalszego funkcjonowania. Jednocześnie obecnie naszym wspólnym zadaniem jest odbudowa stabilności Grupy i stworzenie warunków do jej dalszego rozwoju.

Grzegorz Kulik jednocześnie zwraca uwagę na dzisiejsze (22.09) Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, które, jak czytamy w komunikacie, decyduje o emisji akcji skierowanej do Skarbu Państwa.

– Dzięki tym środkom będziemy mogli zmodernizować instalacje produkcyjne i tym samym poprawić działalność biznesową – dodaje rzecznik prasowy Grupy Azoty.

Pracownicy spółki domagają się rozmów i negocjacji. Przekonują, że to dopiero początek ich działań.

 

Wrze w tarnowskich Azotach. Pracownicy zapowiadają pikietę

Pierwsze rozmowy zarządu Grupy Azoty ze związkowcami. Spór zbiorowy będzie kontynuowany

Exit mobile version