Czysty komin, sprawna wentylacja i czujnik tlenku węgla mogą zdecydować o bezpieczeństwie w czasie sezonu grzewczego.
Prezes Międzywojewódzkiego Cechu Kominiarzy Wiesław Zabawa alarmuje, że wielu pożarów udałoby się uniknąć dbając o regularne czyszczenie przewodów kominowych. Podkreśla, że warto o tym pamiętać szczególnie przed pierwszym w danym sezonie uruchomieniem pieca.
-Jeśli komina nie będziemy regularnie czyścić, sadza się może zapalić, wtedy przekracza tysiąc stopni temperatura. W takim sytuacji komin ulega rozszczelnieniu. Jesteśmy narażeni na dodatkowe koszty naprawy komina.
Pamiętajmy, że przewody dymowe czyścimy co trzy miesiące. Są to wszystkie przewody, które opalamy paliwem stałym, drewnem, węglem lub peletem. Przewody spalinowe czyścimy co sześć miesięcy. Są to wszystkie przewody, które opalamy paliwem płynnym i gazowym.
Nie zapominajmy też o czyszczeniu wentylacji, co najmniej jeden raz w roku.
Kominiarz zwraca uwagę, że w wentylacji może się nagromadzić pajęczyna, która może blokować przepływ powietrza.
Podkreśla też, że firma ubezpieczeniowa ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli komin nie był regularnie czyszczony i kontrolowany przez kominiarza.
Samo wyczyszczenie komina to jednak nie wszystko. W domu warto również zadbać o urządzenia, które mogą ostrzec mieszkańców, zanim sytuacja stanie się niebezpieczna. Szczególnie ważny jest czujnik tlenku węgla, czyli popularny czujnik czadu, a także czujnik dymu.
-Przed czadem najlepiej się uchronić montując czujnik tlenku węgla, czujnik dymu. Kominiarze przy wykonywaniu kontroli stanu technicznego przewodów kominowych i czyszczeń właśnie informują mieszkańców, że zawsze przy każdym emiterze ciepła należy zamontować czujnik tlenku węgla, czujnik dymu. Bo pamiętajmy, nasze domy, nasze mieszkania są naszymi twierdzami i to nam wszystkim powinno zależeć na bezpiecznym użytkowaniu przewodów kominowych i urządzeń grzewczych.
Więc dokonujmy czyszczenia, dokonujmy kontrole, ale zabezpieczmy się właśnie w czujnik tlenku węgla
Takie czujki można otrzymać w ramach programu realizowanego przez Powiat Tarnowski. Do rozdysponowania jest 500 urządzeń wykrywających tlenek węgla i dym.
-Mamy sześciostopniowy cykl, który każdy mieszkaniec może łatwo przebrnąć i taką czujkę od nas dostać. Strażacy z OSP z gminy danego mieszkańca mu to do połowy listopada zamontują i może po prostu czuć się w domu bezpieczny ze swoją rodziną w tym okresie grzewczym, który niebawem się rozpocznie. Mamy punktację, która warunkuje kolejność montażu tych czujek i rozdysponowania tych czujek.
Po pierwsze trzeba być mieszkańcem powiatu, mieszkać na terenie którejś z 16 gmin. Trzeba być właścicielem lub współwłaścicielem domu jednorodzinnego, bo głównie celujemy w domy jednorodzinne. Im więcej osób, im więcej dzieci, im więcej seniorów w domu, tym wniosek jest lepiej punktowany
-mówił Tomasz Stelmach z zarządu powiatu tarnowskiego
Wnioski o czujki można składać do 29 września.














