Była wspólna modlitwa, składanie kwiatów, ale przede wszystkim wspomnienia o tych, którzy zostali wywiezieni na Wschód. W Tarnowie odbyły się obchody Światowego Dnia Sybiraka.
Rozpoczęły się one w bazylice katedralnej, gdzie odprawiona została Msza święta w intencji poległych i pomordowanych na Wschodzie. Następnie uczestnicy przeszli pod Pomnik Ofiar Stalinizmu, gdzie złożono kwiaty i znicze.
Tegoroczne obchody przypadają w 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę.
W uroczystościach uczestniczyli tarnowscy Sybiracy. Pani Eugenia w rozmowie z reporterką Radia RDN Małopolska podkreślała, że ważne jest, aby wiedzę o tamtych wydarzeniach przekazać młodszym pokoleniom.
-Moim zdaniem ta uroczystość sybiracka powinna się odbywać ze względu na to, żeby patriotyzm rósł, bo widzę, że młodzież garnie się do tego, ale trzeba się z nimi spotykać, rozmawiać. Ja faktycznie już jestem 87-latką, przeżyłam to, bo pojechałam na Sybir z mamą i z bratem. Mama po pięciu latach zmarła, a my z bratem wróciliśmy, chwała Panu Bogu i ojczyźnie. Jestem tak szczęśliwa, że jestem na polskiej ziemi, pomimo że nie pamiętam swojego Wilna, gdzie byłam urodzona, ale cały czas swoje dzieci, wnuki i prawnuki uczę tej uczciwości.
17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na terytorium Polski. Po zajęciu wschodnich ziem II Rzeczypospolitej sowieckie władze rozpoczęły represje, w tym masowe deportacje obywateli polskich w głąb Związku Sowieckiego.
Światowy Dzień Sybiraka jest poświęcony pamięci wszystkich Polaków zesłanych na Syberię oraz inne tereny Związku Sowieckiego. Po raz pierwszy obchodzono go w 2004 roku, a w 2013 roku został ustanowiony świętem państwowym.














