Mały kamień może oznaczać ogromny ból, a duży przez lata rozwijać się niemal bezobjawowo. Kamica nerkowa często daje o sobie znać dopiero podczas ostrego ataku kolki nerkowej.
Lek. Jarosław Zgajewski, kierownik Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Specjalistycznego w Mielcu, zwraca uwagę, że jednym z najczęstszych powodów powstawania kamieni jest niewystarczające i nieregularne picie płynów. Mówił o tym w audycji Bez Skierowania.
– Najczęściej mechanizm jest oparty na tym, że my faktycznie nerki za mało filtrują, czyli my sami za mało pijemy, albo pijemy przez cały dzień nierównomiernie. Pijemy na przykład rano przy śniadaniu, a potem, kiedy wracamy z pracy gdzieś dopiero popołudniu, nerki wtedy nie mają szansy, że tak powiem, wyprodukować moczu o niskim ciężarze właściwym. A tym samym jest to takie na tyle gęste, że cząstki wykrystalizują nam się i tworzą się kamienie. Aczkolwiek nie jest to taki prosty mechanizm, bo tam jest tych teorii trochę więcej. Ja to tak chciałbym tylko przybliżyć mniej więcej obrazowo dla pacjentów. Natomiast to jest najczęstsza przyczyna.
Podstawowym objawem kamicy jest silny ból, ale sygnałem ostrzegawczym może być także krew w moczu, nudności, wymioty czy gorączka.
Specjalista urologii podkreślał, że objawem, którego nie wolno ignorować nawet jeśli nie dokucza nam ból jest krwiomocz, który może mieć znacznie poważniejszą przyczynę niż zapalenie czy kamienie nerkowe.
– Krwiomocz – tutaj jest bardziej skomplikowana sprawa, bo my tak naprawdę, no oczywiście musimy wykluczyć kamicę, ale podstawową sprawą jest wykluczyć, czy nie mamy do czynienia z nowotworem. Przy okazji tej diagnostyki w kierunku nowotworowym może się okazać, że nie ma żadnego nowotworu. Tylko właśnie jest kamień gdzieś tam schodzący moczowodem, dający dolegliwości. Nie zawsze schodzący kamień daje takie dolegliwości, że pacjent od razu biegnie do lekarza. Nie zawsze tak jest. Ja się spotkałem z pacjentami, u których kamień był w zasadzie na samym dole i miał tylko problem z wyjściem z moczowodu do pęcherza. I jedynym objawem jaki miał to były parcia. Ciągłe parcia, ciągle chce się sikać. Ciągle był leczony antybiotykami na zapalenie dróg moczowych. Oczywiście tam były zmiany zapalne, ale to nie to było punktem wyjścia. Punktem wyjścia był kamień, który nie mógł się przejść z moczowodu do pęcherza i tym samym dawał takie objawy silnych parć.
Do oceny kamieni wykorzystuje się między innymi USG, a dokładniejszym badaniem jest tomografia.
Urolog podkreśla, że nie każdy kamień wymaga natychmiastowego zabiegu. Małe złogi mogą zostać wydalone samoistnie, natomiast decyzja o leczeniu zależy między innymi od ich wielkości, położenia i objawów.
– Może się wydalić samoistnie. Wielkość kamienia, która rokuje w samo wydalenie to jest tak powiedzmy do 5 mm. Ale muszę powiedzieć, że widziałem pacjentów, gdzie wydalali i siekali centymetrowymi kamieniami. Więc to jest bardzo różne. Wszystko zależy tak naprawdę od objawów pacjenta. Jeżeli te dolegliwości są bardzo silne to trudno skazywać pacjenta – masz cierpieć i musisz sam to wydalić. Trzeba wtedy interweniować.
W przypadku większych kamieni stosuje się między innymi zabiegi endoskopowe i kruszenie złogów laserem.
Jeżeli kamień nie daje objawów, lekarz nie zawsze decyduje się na jego natychmiastowe usunięcie. Powód jest prosty – każdy zabieg wiąże się z ryzykiem powikłań.
– Dzisiaj operacje troszeczkę się zmieniły w tej kamicy nerkowej. My dużo robimy takich zabiegów, gdzie wchodzi się takimi przyrządami od strony cewki, czyli trzeba przejść tym narzędziem przez całą długość moczowodu, wejść do nerki i wtedy kruszymy już laserem dany kamień. Jeżeli te kamienie dają dolegliwości to tutaj jest uzasadniony zabieg, jak najbardziej. Natomiast wejście przez moczowód do nerki niesie za sobą ryzyko uszkodzenia czy naruszenia śluzówki moczowodu. Już nie mówię w ogóle o ciągłości moczowodu, czyli tak naprawdę zrobienia dziury w moczowodzie. Ale samo naruszenie śluzówki i samo uszkodzenie tej śluzówki może powodować wtórnie wytworzenia się włóknistych pierścieni. Dochodzi do zwężenia moczowodu. I teraz sytuacja jest taka, że próbowaliśmy może za wcześnie, może nie do końca przemyślanie, kruszyć kamień pięciomilimetrowy, a wygenerowaliśmy zwężenie moczowodu, co już jest ciężkim schorzeniem trudno leczącym się.
Dieta przy kamicy nerkowej opiera się przede wszystkim na obfitym nawadnianiu organizmu (co najmniej półtora litra płynów dziennie) oraz ograniczeniu składników, z których zbudowane są złogi.
Inne zalecenia dotyczą złogów wapniowo-szczawianowych, inne kamieni z kwasu moczowego. W przypadku tych drugich możliwe jest nawet zastosowanie leczenia, które pomaga zmienić parametry moczu i rozpuszczać niewielkie złogi.
Najważniejsze jest więc najpierw ustalenie, z jakim rodzajem kamicy mamy do czynienia.
Wszystkie audycje Bez Skierowania














