Opinia geologów zdecyduje o tym czy w ramach tzw. sądeczanki powstanie tunel pod Justem

Zobacz zdjęcia:

Geolodzy będą badać czy pod Justem może powstać tunel. Mieszkańcy i samorządowcy wnioskowali o poprowadzenie pod górą tzw. Sądeczanki, czyli nowej drogi, która ma połączyć Nowy Sącz z Brzeskiem. Teraz pojawia się szansa na realizację tego pomysłu. W Łososinie Dolnej została podpisana ważna umowa w tej sprawie. 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na analizę możliwości zmiany przebiegu Sądeczanki na odcinku Łososina Dolna – Tęgoborze. Wartość prac to blisko 600 tysięcy złotych, a wykonawca będzie miał 10 miesięcy na przygotowanie opracowania.

Opinia geologów zaważy o tym, czy w ramach tzw. sądeczanki powstanie m.in. tunel pod Justem, czyli rozwiązanie, o które wnioskowali mieszkańcy.

– Ten przebieg zagwarantuje nam, że gmina Łososina Dolna nie zostanie podzielona tą trasą na połowę. Nie będzie nam ta trasa przecinała szczególnie największych miejscowości gminy jak Tęgoborze czy Łososina Dolna na pół. To jest wariant, który nie wchodzi w kolizję z zabudowaniami już istniejącymi w takim stopniu, w jakim wchodzi wariant C, który jest w tej chwili, można powiedzieć, wariantem preferowanym. Dużo mniej wyburzeń, to jest tylko kilkanaście w tym przypadku

– mówi wójt gminy Łososina Dolna, Adam Wolak.

Co sprawiło, że możliwa jest ponowna analiza propozycji mieszkańców i samorządu?

– Niektórzy bardzo upierali się przy wersji przyjętej przez Generalną Dyrekcję, mówię tutaj o wariancie C, ale okazuje się, że w ramach istniejącej decyzji środowiskowej jest szeroki korytarz, który daje możliwość pewnych modyfikacji. Dlatego wsłuchaliśmy się w głos samorządowców, co też było bardzo ważne, bo samorządy się tak naprawdę między sobą porozumiały. Nie było dwóch głosów, nie było trzech głosów, mówiły jednym głosem i to należało uszanować

– mówiła poseł Urszula Nowogórska.

Analiza geologiczna obejmie 9,2-kilometrowy odcinek pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Projektanci przygotują dwie dodatkowe propozycje. Pierwsza będzie oparta na tzw. wariancie A, nazywanym samorządowym, który zakładał m.in. budowę tunelu pod górą Just. Druga ma być autorskim rozwiązaniem wykonawcy. Następnie wszystkie możliwości zostaną porównane pod względem społecznym, środowiskowym, technicznym i ekonomicznym.

Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, podkreślał, że wierzy w możliwość budowy tunelu, ale trzeba poczekać na opinie ekspertów.

– Dzisiaj w Polsce już mamy tunele, tych tuneli buduje się coraz więcej, jak Państwo widzicie, czy S19, czy Węgierska Górka. Już nie mówię o tunelach kolejowych, który teraz tutaj akurat na tym terenie jest mnóstwo. Czyli to nie stanowi już takiego problemu, jak było kiedyś, kiedy mówiło się o wariantach tunelowych, to każdy zastanawiał się jak będzie drogo i czy sobie poradzimy. Dzisiaj w Polsce pokazujemy, że radzimy sobie z tunelami i te tunele budujemy. Zobaczymy, co analiza pokaże.

To geolodzy, inżynierowie decydują o tym, czy jest możliwość poprowadzenia tunelu w takiej, czy w innej wersji.

Wiadomo, że budowa drogi pod ziemią będzie droższa. Wiceminister Infrastruktury Stanisław Bukowiec potwierdził, że dodatkowe fundusze zostaną zarezerwowane w budżecie.

– Jesteśmy przygotowani, mamy zabezpieczenie finansowe. Program inwestycyjny sięga kwoty ponad 7 miliardów złotych, on jest zarezerwowany. Ja porównuję to do budowy Zakopianki, i uważam, że Sądeczanka ma większe znaczenie gospodarcze, turystyczne, jeśli chodzi też o kwestie bezpieczeństwa, więc warto nawet z czasem trochę więcej zainwestować, żeby powstała droga komfortowa, bezpieczna.

Wiceminister nie ukrywał, że przez prace w rejonie Łososiny, ale też dodatkowa analiza przebiegu odcinka Gnojnik-Wytrzyszczka opóźnią oddanie całej Sądeczanki. Liczy, że nowa droga może być gotowa w 2035 roku.

Exit mobile version