Tarnowscy radni miejscy pochylają się dzisiaj nad projektem uchwały, podnoszącej podatek od nieruchomości. Dla osób nieprowadzących działalności gospodarczej, stawka dla budynków mieszkalnych ma wzrosnąć o 10 groszy na każdym metrze kwadratowym.
W przypadku budynków pozostałych, czyli np. garaży, stawka ma być wyższa o 55 groszy na metrze kwadratowym.
Podwyżka ma dotyczyć też podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Stawka za metr kwadratowy ma wzrosnąć o 1,50 zł za metr kwadratowy w przypadku budynków związanych z prowadzeniem działalności.
Przewodniczący klubu radnych PiS Henryk Łabędź zapowiada, że on sam jak i radni jego ugrupowania zagłosują przeciwko tym zmianom.
-Nie wprowadzamy dyscypliny klubowej, natomiast wiem, że ja jak i moi koledzy nie poprzemy tych propozycji. Nie były poprzedzone jakimiś szerszymi konsultacjami. Nas dziwi ciągłe drenowanie kieszeni mieszkańców. Tym bardziej, że bardzo wzrosły też ceny benzyny. To uderzy w przedsiębiorców, których powinniśmy chronić, oni się po prostu przeniosą do ościennych gmin, gdzie podatki są mniejsze.
W uzasadnieniu uchwały można przeczytać argument, że podwyżki nie będą dotkliwe – dla mieszkańca, który posiada budynek o powierzchni 100m2, opłata wzrośnie o 10 zł w skali całego roku.
Z wyliczeń Urzędu Miasta wynika, że po wprowadzeniu podwyżek, budżet miasta miałby zyskać ok. 5,5 mln zł dochodów z tytułu podatku od nieruchomości w 2027 roku.
Okazuje się jednak, że kwoty podwyżek mogą się jeszcze zmienić w toku prac radnych.
Jak mówił radny klubu Koalicji Obywatelskiej Sebastian Stepek, projekt uchwały o podwyżkach nie otrzymał jeszcze opinii komisji ekonomicznej.
-Mieliśmy wczoraj przerwę w komisji ekonomicznej, która miała się tym projektem zajmować. Będzie potrzebna dodatkowa przerwa w sesji, ponieważ uchwały związane z budżetem także nie są zaopiniowane przez komisję. Nie możemy tak naprawdę kontynuować prac nad projektami budżetowymi i dotyczącym podatków. Są jeszcze pewne pomysły, z tego co słyszę, będą chyba proponowane zmiany w kwestii wysokości stawek. Ja też skłaniam się ku temu, żeby te stawki obniżyć względem tych zaproponowanych przez prezydenta. Uważam, że choćby dla przedsiębiorców podwyżka nie musi być aż tak wysoka.
Decyzja w kwestii podwyżek podatków zostanie podjęta najprawdopodobniej dzisiejszego popołudnia. Na sesji nieobecny jest prezydent Jakub Kwaśny, który przebywa na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.














