Zobacz zdjęcia z rynku:
Usłyszysz sygnał alarmowy i co dalej? Właśnie tego w sobotę (28.08) dowiedzieli się mieszkańcy regionu. Przed ratuszem w Nowym Sączu stanęły stoiska informacyjne w ramach odbywającego się w całej Polsce Krajowego Treningu Reagowania Akademii OLiOC.
To ogólnopolska inicjatywa edukacyjna poświęcona właściwemu reagowaniu w sytuacjach zagrożenia.
– Myślę, że taka akcja na pewno czegoś nauczy, na pewno nie zaszkodzi. Teraz jeszcze w obliczu wojny na wschodzie taka wiedza jest bardzo konieczna dla wszystkich mieszkańców. Poprawa świadomości jest ważna, szczególnie w obecnych czasach. Najbardziej zainteresowało mnie chyba, że można tu dowiedzieć się jak się spakować. Na przykład, żeby brać ze sobą nie tylko jedzenie, ale też inne rzeczy jak latarkę czy scyzoryk. Rozmawiałem tu ze strażakami i policjantami, którzy dawali różne rady. Starszych ludzi może to wystraszyć, dlatego że mają różne wspomnienia, a młodzież może zainteresować. Przyjdą z ciekawości i zawsze czegoś się dowiedzą
– mówili uczestnicy treningu.
Na rynku w Nowym Sączu mieszkańcy mogli zdobyć praktyczną wiedzę dotyczącą sygnałów alarmowych, weryfikowania informacji, miejsc schronienia oraz przygotowania plecaka ewakuacyjnego.
Mieszkańcy usłyszeli też po raz kolejny nowe – elektroniczne syreny alarmowe…
– Po usłyszeniu sygnału, zidentyfikowaniu go, musimy rozpoznać sytuację, czyli co rzeczywiście ten sygnał niesie za sobą. Bo sygnał tylko informuje, że coś się dzieje. Najlepiej albo odczytać sms-y, które powinny przyjść z systemów alarmowych RCB czy RSO. Starajmy się włączyć media – radio, które jest jednym z niezawodnych, dostępnych źródeł informacji. Oczywiście w odróżnieniu od telewizji i innych internetowych portali, bo tam to inaczej funkcjonuje. W radiu powinniśmy usłyszeć co się dzieje, jak mamy reagować
– mówi komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, Sławomir Wojta.
Można korzystać z ogólnodostępnych miejsc schronienia. Mapę takich miejsc prezentował na rynku Wydział Zarządzania Kryzysowego miasta Nowy Sącz. Mieszkańcy zobaczyli też jak zabezpieczyć swoje przetrwanie na przynajmniej kilka dni.
– Plecak jest fajny do ewakuacji, ale ponad 90% ludzi zostanie w swoich mieszkaniach. W sytuacjach zagrożenia, czyli odcięcia prądu, wody, wystąpienia mrozu, deszczu zostajemy w naszych domach. Jeżeli nie mamy prądu, jeżeli nie możemy wyjść, to mamy tak zwaną spiżarnię, gdzie mamy przechowane produkty, które nie wymagają chłodzenia. Wiadomo, musi mieć wtedy dodatkowe źródło energii, czyli kuchenkę gazową, musi mieć baterię. Pokazujemy tu też nowoczesne rozwiązania, takie jak stosuje wojsko, czyli pakiety żywnościowe SR, do których dolewamy wody i trzeba je podgrzać, żeby można było zjeść. Taki pakunek wystarczy nam na całodzienne wyżywienie. Też pokazujemy jeszcze nowocześniejsze pakiety, czyli żywność liofilizowaną, którą możemy przechowywać przez wiele lat, wystarczy tylko trochę wody
– dodaje dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Krzysztof Setlak.
W organizacji treningu na rynku uczestniczyły wszystkie sądeckie służby, ale też urzędnicy miasta Nowego Sącz i powiatu nowosądeckiego.














