Ukraińcy wyjechali, bursa stoi pusta. Co Tarnów zrobi z budynkiem po uchodźcach?

 

Jeszcze niedawno tętniła życiem i była schronieniem dla osób uciekających przed wojną. Dziś bursa przy ul. św. Anny w Tarnowie stoi pusta.

Po czterech latach z budynku wyprowadzili się ukraińscy uchodźcy, a miasto musi zdecydować, jak wykorzystać obiekt, który niedawno przeszedł gruntowną modernizację.

Po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie budynek stał się jednym z miejsc, w których Tarnów zapewniał dach nad głową osobom uciekającym przed wojną. Przez cztery lata przewinęło się przez niego około 500 Ukraińców. Jednak od 1 lipca tego roku, w związku ze zmianą przepisów i ograniczeniem państwowego systemu bezpłatnego zakwaterowania, bursa zaczęła pustoszeć.

– Osoby z Ukrainy zostały przewiezione 1 lipca do Krakowa, ponieważ wojewoda małopolski, zgodnie z przepisami ustawy, która została znowelizowana, miał obowiązek zabezpieczyć pobyt osobom wrażliwym, to głównie dotyczyło osób z niepełnosprawnością, bądź osobom w wieku emerytalnym. Takich osób w Tarnowie łącznie mieliśmy 17, ponieważ pozostałych 10 osób zostało rozlokowanych tutaj na naszym terenie, bądź na terenie innych miast, ponieważ posiadali swoją rodzinę i tam musiały się zgłosić, albo wynajęły też mieszkania, były takie osoby –

– mówi dyrektor Centrum Usług Społecznych w Tarnowie Dorota Krakowska.

W rozmowie z RDN Małopolska, szefowa CUS zwraca uwagę, że oprócz zakwaterowania, miasto pomogło się także usamodzielnić wielu Ukraińcom.

– My informowaliśmy, przygotowywaliśmy ich przez okres kilku miesięcy, że do tego dojdzie. Kilka osób podjęło pracę, pomagaliśmy im szukać, integrowaliśmy ich. Natomiast były osoby starsze, niepełnosprawne, ale też takie, które nie widziały potrzeby, żeby zmieniać swój los i one chciały transportować się do Krakowa. Te osoby, które miały rodzinę, musiały być przez nią zabezpieczone, bo tak mówiła ustawa, że bliska rodzina, czyli rodzice, rodzeństwo, wnuki muszą zabezpieczyć taką osobę i tak też się działo.

Przez wakacje urzędnicy musieli uporządkować bursę przy ul. św. Anny, zrobili inwentaryzację i od 1 września przekażą budynek urzędowi miasta.

Budynek częściowo przeszedł gruntowną modernizację. Wraca więc pytanie, jaki pomysł na jego wykorzystanie mają władze miasta. Już w przeszłości spekulowano, że może przekształcić się w akademik, mieszkania tymczasowe dla osób w sytuacji kryzysowej czy po prostu bursę szkolną.

Jak się okazuje, na razie mają się tu wprowadzić urzędnicy, którzy muszą opuścić kamienicę w centrum Tarnowa na czas prowadzonego tam remontu – tłumaczy Wiktor Bochenek z tarnowskiego magistratu.

– Na ten moment tymczasowym rozwiązaniem na zagospodarowanie części tego obiektu jest umieszczenie tam, na czas remontu budynku Rynek 7, biur wydziału kultury i turystyki, części Tarnowskiego Centrum Informacji, bo pamiętajmy, że ten punkt informacyjny musi się znajdować gdzieś w Rynku, albo bardzo blisko Rynku, tak żeby był widoczny, więc tam będzie część biur, magazynów. Takie rozwiązanie pozwoli na zagospodarowanie tego miejsca, bo jest wymagane, żeby pracownicy mieli dobre warunki pracy.

Remont kamienicy w Rynku, z której do bursy przy ul. św. Anny mają przeprowadzić się urzędnicy, ma potrwać do marca 2028 roku.

Exit mobile version