Był to dzień radości, wzruszenia i wdzięczności za dar powołania. Po latach rozeznawania, formacji i służby dwie siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębickich w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, złożyły śluby wieczyste, czyli powiedziały Bogu 'tak” na zawsze.
Obie długo dojrzewały do tej decyzji. Siostra Maria Pawłowska pochodząca z Krościenka nad Dunajcem ukończyła pięcioletnie studia, była na wolontariacie w Boliwii, a później pracowała z dziećmi autystycznymi w Nowym Sączu. Siostra Beata Szkarłat z Gródka nad Dunajcem ukończyła studia z finansów i rachunkowości i pracowała w biurze rachunkowym
Uroczystej Eucharystii w kościele klasztornym w Dębicy przewodniczył bp Mirosław Gucwa, posługujący w Afryce. W homilii wskazywał na Maryję jako wzór całkowitego otwarcia na Boga. Przywołał słowa bł. Edmunda Bojanowskiego: 'Życie piękne ma człowiek wtedy, kiedy jest otwarty na Boga”. Jak podkreślił, Maryja nie zatrzymała otrzymanego daru dla siebie. Poszła do Elżbiety, aby się nim dzielić, dlatego jest pierwszym uczniem i misjonarzem.
– Są w naszym środowisku ludzie, którzy żyją na peryferiach wiary, albo w ogóle jeszcze o Chrystusie nie słyszeli. To do nich jesteśmy posłani – mówił bp Gucwa.
Życzył s. Marii i s. Beacie, aby przez całe życie, naśladując Maryję, coraz bardziej upodabniały się do Chrystusa. Podkreślał, że otwartość na Boga obecnego w Słowie, sakramentach i drugim człowieku, szczególnie tym najbardziej potrzebującym, może uczynić ich życie pięknym i pomagać innym odnajdywać drogę do Boga.
Centralnym momentem uroczystości był obrzęd profesji wieczystej. Siostry złożyły śluby wobec Boga i Kościoła na ręce Matki Małgorzaty Kaput, przełożonej generalnej Zgromadzenia. Następnie każda z nich podpisała formułę ślubów na ołtarzu.
Szczególnym znakiem wieczystej konsekracji stały się srebrne obrączki z sercem, które siostry otrzymały z rąk biskupa Mirosława Gucwy.
W tym ważnym dniu towarzyszyli im bliscy, kapłani oraz liczne grono Sióstr Służebniczek Dębickich. Było wiele wzruszeń i radości, bo śluby wieczyste były zwieńczeniem długiej drogi obu sióstr.
Jeszcze przed uroczystością opowiadały Radiu RDN Małopolska o swoim powołaniu. Ich droga nie była nagła. Najpierw były studia, praca i poszukiwanie swojego miejsca. Głos powołania jednak z czasem stawał się coraz silniejszy.
Siostra Maria po ukończeniu studiów i pobycie na wolontariacie w Boliwii pracowała z dziećmi autystycznymi w Nowym Sączu. Siostra Beata ukończyła finanse i rachunkowość, pracowała w biurze rachunkowym, a decyzję o wstąpieniu do zakonu podjęła ostatecznie podczas Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę.
O tym pisaliśmy TUTAJ
Teraz rozpoczynają kolejny etap swojej drogi. S. Maria będzie posługiwać w Chojnowie koło Wrocławia, pracując z dziećmi w ochronce. S. Beata pozostanie w Dębicy, gdzie będzie pełnić funkcję księgowej w stowarzyszeniu 'Dobroć”.
