– W codziennych uczynkach dobra, zwykłej ludzkiej życzliwości, ufności pokładanej w Bogu ukryta jest wielka siła – mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż na rozpoczęcie 44. Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę.
Msza św. na Placu Katedralnym zainaugurowała dziewięciodniowe rekolekcje w drodze pod hasłem 'Posłani’. Ponad 5 tys. osób wyrusza dziś w Tarnowa w kierunku Jasnej Góry. Kolejne osoby mogą jeszcze dołączyć do grup.
Bp Andrzej Jeż nawiązał w homilii do encykliki Leona XIV, Magnifica Humanitas, 'Wspaniałe Człowieczeństwo’, która jest poświęcona trosce o człowieka w dobie sztucznej inteligencji. Jak podkreślił biskup, jest to dokument o człowieczeństwie i o tym, czy w świecie algorytmów, presji, skuteczności, pokusy, panowania pozostajemy jeszcze ludźmi.
– Wielu mających władzę wpływania na losy świata przegrywa nie dlatego, że za mało wiedzą, lecz dlatego, że uwierzyli w technikę, przemoc i rządzenie pozbawione sumienia. Świat paradoksalnie ratują ci, którzy nie marzą o panowaniu nad nim, dlatego potrafią myśleć o dobru innych, znają wartość poświęcenia. Odkrywamy to cały czas w naszym życiu, szczególnie na drodze pielgrzymiej.
Biskup diecezjalny mówił także w homilii, że modlitwa i pielgrzymie utrudzenie wpływają twórczo na przemianę świata, aby stawał się lepszy.
– W codziennych uczynkach dobra, zwykłej ludzkiej życzliwości, ufności pokładanej w Bogu ukryta jest wielka siła. Nie dzierżymy w naszych rękach takiej władzy, która spektakularnie zmieniałaby obraz świata. Jednak każdy, każda z nas może pielęgnować małe pola dobra, które zostały nam powierzone. Uczmy się wciąż naśladować Jezusa Chrystusa, który zwyciężył przez miłość, stając jednocześnie frontem do rzeczywistości ludzkiej słabości grzechu.
Pielgrzymi łączyli się także w modlitwie z osobami z Podkarpacia, które zginęły i zostały ranne podczas pielgrzymki autokarowej, wracając z Medjugorje.
– Ofiary śmiertelne, oczywiście ranni i poranione rodziny, wiele osób jako pielgrzymi tutaj na placu też łączymy się z tymi pielgrzymami duchowo, mając świadomość, że każda śmierć człowieka gdziekolwiek na świecie jest dla nas ważna. I chociaż nie znamy tych osób, nie możemy im towarzyszyć, to jednak one są nam bliskie przez fakt człowieczeństwa, fakt stworzenia przez Boga.
Na szlaku jest dużo rodzin z dziećmi. Na pielgrzymkę wybrało się małżeństwo spod Krakowa, Róża i Michał z siedmiorgiem dzieci, najstarszy syn ma 16 lat, a najmłodsza córka, 11 miesięcy.
– Ja pochodzę z Limanowej, jako młoda dziewczyna byłam trzy razy na PPT, a z całą rodziną chodziliśmy z pielgrzymką krakowską. W tym roku pojechaliśmy do Medjugorie, więc byliśmy tam kiedy była pielgrzymka krakowska i nie mogliśmy pójść. Stwierdziliśmy, że skoro na krakowską nie możemy, no to spróbujemy na tarnowskiej. Chociaż tarnowska pielgrzymka to większe wyzwanie – mówi pani Róża.
– Jestem pełen zapału, trochę zmęczony, bo krótko dzisiaj spałem. To wszystko jest na plus, bo to im większy trud, tym większa łaska, więc mam nadzieję, że te łaski będziemy w stanie przyjąć i może nie tylko dla siebie, ale też dla innych je wymodlić, wyprosić – dodaje pan Michał.
– Byłem kilka razy na pielgrzymce. Mam dobre nastawienie. Będziemy się modlić za rodzinę, kolegów, koleżanki – mówią dzieci.
Przed pielgrzymami 9 dni drogi, ponad 200 km. Pątnicy dotrą do Częstochowy 25 sierpnia.
To już dziś. Pielgrzymi od rana gromadza się wokół katedry skąd wyruszą na Jasną Górę [ZDJĘCIA]














