Wariant 'C’, czy 'B’? Radni Nowego Sącza nie przyjęli dziś (28.07) petycji części mieszkańców miasta o poprowadzenie Sądeczanki lewą stroną Dunajca.
Chodzi o uwzględnienie drogi wraz z węzłem przy rondzie przy ul. Marcinkowickiej. Część mieszkańców obawia się wyburzeń domów w związku z obecnym planem poprowadzenia drogi przez Zabełcze.
W tej sprawie odbyło się spotkanie zaniepokojonych Nowosądeczan z władzami miasta, ale może ono okazać się nieskuteczne.
– Spodziewaliśmy się takiej sytuacji – mówi przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Michał Kądziołka.
– Uwagi mieszkańców powinny być wysłuchane i były. Mieszkańcy mieli zastrzeżenia, a my mamy zastrzeżenia do prezydenta Nowego Sącza Ludomira Handzla, który nie odniósł się jasno na ten temat. Uważamy, że mieszkańcy zostali przez Urząd Miasta wprowadzenie w błąd. Narosły pewne oczekiwania społeczne, a dzisiaj komisja, w której skład wchodzą głównie radni obozu rządzącego w mieście proponuje odrzucenie skargi mieszkańców.
Przewodniczący Koalicji Nowosądeckiej Krzysztof Ziaja przekazał, że jego klub będzie chciał wysłuchać argumentów obu stron. Jest jednak zdania, że jeśli państwo będzie wypłacało godne odszkodowania, to temat ewentualnych wyburzeń nie będzie już tak głośny.
– Praktycznie wszyscy z którymi rozmawiam mówią, że budowa Sądeczanki jest rzeczą absolutnie priorytetową, a drugorzędną rzeczą jest to, którędy będzie ona przebiegała. Pochylają się u rozumiejąc wszystkich, którzy mają obawy, głęboko wierzę w to, że państwo realizując tę inwestycję zadba o tych, którzy się boją.
Ostatecznie za odrzuceniem petycji było 17 radnych. 2 Wstrzymało się od głosu, 3 obecnych nie wzięło udziału w głosowaniu.
Zobacz projekt uchwały wraz z uzasadnieniem: KLIK.
Obecnie obowiązującym dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wariantem poprowadzenia Sądeczanki przez miasto jest właśnie wariant C, czyli po prawej stronie Dunajca, przez osiedle Zabełcze.
