– Najtrudniejszą próbą dojrzałości jest umiejętność podporządkowania się, gdy nie jest się liderem – mówił na antenie RDN Małopolska senator PiS prof. Kazimierz Wiatr.
W ten sposób odniósł się do ultimatum, jakie władze Prawa i Sprawiedliwości postawiły członkom partyjnych stowarzyszeń, w tym środowisku skupionemu wokół Mateusza Morawieckiego.
Politycy związani ze stowarzyszeniami mają czas do czwartku (23 lipca), by zdecydować, czy pozostają w tych organizacjach, czy zachowują członkostwo w PiS.
Jak podkreślał prof. Kazimierz Wiatr, dziś najważniejsze jest dobro państwa i jedność ugrupowania.
– Jest pilna potrzeba wyjaśnienia tej sprawy, bo zajmowanie się sobą nie jest produktywne, kiedy państwo jest w ciężkiej kondycji – mówił senator.
Zdaniem profesora Wiatra, służba publiczna wymaga nie tylko gotowości do przewodzenia, ale również zaakceptowania decyzji kierownictwa partii.
– To właśnie jest zrozumienie tej służby publicznej, że jest taki czas kiedy największą moją daniną, ofiarą, wysiłkiem jest to, że jestem liderem, ale trzeba też umieć dać z siebie wysiłek kiedy się nie jest liderem. To jest niesłychane trudne. Ja całe życie byłem związany z harcerstwem. Harcerstwo bazuje na takim wodzowskim systemie. I pamiętam, że jako członek komisji harcmistrzowskiej pytaliśmy kandydata na harcimstrza – czy jak będzie trzeba czy będziesz naczelnikiem, czy się podejmiesz – ale jednocześnie ta dojrzałość wymaga tego, że jak nie jesteś naczelnikiem to się musisz podporządkować. To wymaga większej dojrzałości – umiejętność podporządkowania. To jest trudne.
Prof. Wiatr przypomniał, że w historii Prawa i Sprawiedliwości podobne decyzje – o rezygnacji z przywództwa – były już podejmowane. Jako przykład wskazał Beatę Szydło, która ustąpiła z funkcji premiera, a także Jarosława Kaczyńskiego, który – mimo że stoi na czele największej partii – w przeszłości wskazywał innych kandydatów na premiera czy prezydenta.
Senator zaznaczył jednocześnie, że jego słowa nie są krytyką Mateusza Morawieckiego. Wręcz przeciwnie – podkreślił, że były premier bardzo dobrze wywiązał się ze swojej roli, szczególnie w czasie pandemii.
– Nie ma wątpliwości, że był świetnym premierem przez sześć lat. Gdy wybuchła pandemia, nikt nie wiedział, z czym mamy do czynienia, a rząd poradził sobie z tym wyzwaniem całkiem dobrze. Tarcze osłonowe pozwoliły ochronić miejsca pracy i przedsiębiorców. Lepiej było wspierać firmy niż później płacić zasiłki dla bezrobotnych – i to się udało – ocenił prof. Wiatr.
Dodał również, że rozumie intencje Mateusza Morawieckiego i dostrzega miejsce dla inicjatyw uzupełniających działalność PiS, o ile mieszczą się one w nurcie partii.
Zgodnie z uchwałą władz Prawa i Sprawiedliwości parlamentarzyści mają czas do jutra (23 lipca) na rezygnację z działalności w stowarzyszeniach prowadzących aktywność polityczną. Niezastosowanie się do decyzji może oznaczać utratę członkostwa w partii.
PiS otwiera się na koalicje. Prof. Kazimierz Wiatr: Mam nadzieję, że dołączy także Konfederacja
’Wierzę, że poza kamerami dogadają się’. Poseł Pieczarka o sytuacji w PiS














