Mieszkańcy są zaniepokojeni brakiem możliwości otrzymania całodobowej pomocy okulistycznej w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Nowym Sączu. W nagłych przypadkach kierowani są do współpracującej z placówką poradni, ale tylko w wyznaczonych godzinach. W nocy, w weekendy i w dni świąteczne, pozostają wizyty w Gorlicach lub w jednym z krakowskich szpitali.
Jak uważają sami zainteresowani, czyli mieszkańcy Nowego Sącza i okolic, brak okulisty może okazać się naprawdę poważnym problemem.
– W szpitalu w Nowym Sączu powinien być okulista, bo wypadki często się zdarzają i można stracić oko lub oczy. Najwyższy czas, żeby to uregulować.
– Kiedyś to się wysyłało lekarze do pacjenta, a teraz to pacjenci są wysyłani.
– Okulista na pewno by się przydał.
Władze nowosądeckiego szpitala tłumaczą, że jest to jak najbardziej standardowa sytuacja – tłumaczy to Bogusław Latacz, zastępca dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.
– Mamy podpisaną umowę z jedną z prywatnych przychodni, która świadczy usługi dla pacjentów, którzy zgłoszą się na SOR, przy czym ta przychodnia jest otwarta w konkretnych godzinach i w tym czasie, jeżeli zjawi się pacjent, to jest kierowany i przewożony do tej przychodni. Tam ma udzielane świadczenie, oczywiście w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, a my z tą przychodnią się już potem sami rozliczamy. W godzinach, gdy ta przychodnia nie funkcjonuje, czyli przez wszystkie święta, czy najczęściej po godz. 18.00, korzystamy z usług tych podmiotów, które oddziały okulistyczne.
Takich oddziałów w województwie małopolskim jest 16 i to na nie kierowani są pacjenci z innych Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych w województwie. Ci z Nowego Sącza na przykład do Gorlic lub Krakowa.
– Odziała w Gorlicach funkcjonuje w ten sposób, że okuliści są w różnych dniach i w rożnych godzinach, więc jeśli my otrzymujemy potwierdzenie, że okulista jest i będzie w ciągu najbliższej godziny, aby dojechać do Gorlic, to pacjent jest kierowany właśnie tam. Jeżeli nie, to kierujemy do krakowskich klinik, na przykład na Wzgórza Krzesławickie lub do Szpitala Uniwersyteckiego i tak do właściwie działa w całym województwie.
Bogusław Latacz dodaje też, że żaden szpital nie ma obowiązku zatrudniać u siebie lekarza specjalisty na przykład okulisty, poza dniami roboczymi. To też wiąże się z dodatkowymi kosztami dla placówki.
