Sprawa transkrypcji zagranicznych aktów związków jednopłciowych może stać się 'testem wiary i sumienia” dla samorządowców – mówił na antenie Radia RDN wicemarszałek Małopolski Ryszard Pagacz.
W programie Słowo za Słowo odniósł się w ten sposób do opublikowanego słowa wsparcia bp. Andrzeja Jeża dla władz gmin i miast sprzeciwiających się takim procedurom.
Gość porannej audycji zwracał uwagę, że samorządowcy coraz częściej znajdują się w centrum sporów ideologicznych i światopoglądowych. Jego zdaniem, część środowisk politycznych próbuje wymuszać rozwiązania, które budzą sprzeciw części społeczeństwa.
Jak mówił, podobne sytuacje miały już miejsce w krajach Europy Zachodniej.
– W innych państwach Europy zdarzały się przypadki zwalniania pracowników czy urzędników, którzy nie chcieli uczestniczyć w takich procedurach, albo otwarcie się im sprzeciwiali. Dla wielu osób to będzie próba charakteru i sumienia, ale też test wiary i przywiązania do wartości – podkreślał wicemarszałek.
W opublikowanym stanowisku bp Andrzej Jeż – delegat KEP ds. Duszpasterstwa Samorządowców i Pracowników Administracji, wyraził solidarność z samorządowcami, którzy – jak napisał – 'z odwagą oświadczyli, że nie dopuszczą w podległych im urzędach do procedur uderzających w tożsamość małżeństwa i rodziny”. Hierarcha podkreślił również, że Konstytucja RP określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
Z pełną treścią dokumentu można zapoznać się TUTAJ
12 maja premier Donald Tusk zapowiedział przyspieszenie prac w sprawie małżeństw par jednopłciowych – zaapelował do szefów dwóch ministerstw o jak najszybsze ustalenie treści rozporządzenia.
22 maja minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ogłosił, że transkrypcja małżeństw jednopłciowych w całym kraju staje się faktem, a to oznacza, że każda jednopłciowa para, która zawarła związek małżeński za granicą, będzie mogła dokonać transkrypcji w polskim urzędzie stanu cywilnego.














