Proces biskupa Andrzeja Jeża przed Sądem Rejonowym w Tarnowie zbliża się ku końcowi. Na dzisiejszej (15.04.) rozprawie przesłuchany został ostatni ze świadków wnioskowanych przez prokuratora, odebrano też wnioski dowodowe obrony.
Zeznania przed Sądem Rejonowym w Tarnowie składał Stanisław P., mężczyzna wydalony ze stanu kapłańskiego, który, według ustaleń prokuratury, miał wielokrotnie dopuszczać się przestępstw na tle seksualnym wobec nieletnich. Jako świadek, skorzystał z prawa do zastrzeżenia swojego wizerunku, głosu i danych osobowych.
Do przestępstw Stanisława P. miało dochodzić przed 2002 rokiem, a także podczas jego pobytu na Ukrainie. 73-letni dzisiaj mężczyzna podkreślał, że decyzja o jego rocznym urlopie w 2002 roku i późniejszym wyjeździe za granicę były podejmowane na jego wniosek przez ówczesnego biskupa tarnowskiego, którym był Wiktor Skworc.
Stanisław P., po wyjściu na jaw tzw. sprawy ukraińskiej w 2019 roku oraz wnikliwym sprawdzeniu przez diecezję tarnowską zgłoszeń z poprzednich lat, został wydalony ze stanu kapłańskiego. Sprawa została przekazana organom ścigania, jednak według tarnowskiej prokuratury, zbyt późno.
Obrońcy biskupa Andrzeja Jeża złożyli do procesu trzy wnioski dowodowe. W jednym z nich wnieśli o powołanie dodatkowych świadków – pracowników Kuratorium Oświaty w Krakowie.
Jak wyjaśniał adwokat Zbigniew Ćwiąkalski, obrona chce się dowiedzieć, czy instytucje publiczne miały informacje lub zgłoszenia o czynach zabronionych popełnianych przez Stanisława P., na wiele lat zanim do diecezji tarnowskiej wpłynęły informacje o przestępstwach na terenie Ukrainy.
-W szczególności dotyczy to Kuratorium Oświaty. Naszym zdaniem, kuratorium miało taką wiedzę, a jest organem publicznym. Chodzi o to, czy oni pamiętają, że tego typu zgłoszenia były, czy kuratorium dysponuje jakimiś dokumentami, notatkami, zapiskami, które świadczyłyby o tym, że taką wiedzę posiedli już wcześniej, około 2002 roku.
Pozostałe dwa wnioski dowodowe dotyczyły włączenia w akta sprawy dokumentów dotyczących tzw. sekretu papieskiego oraz stanowiska Prokuratury Krajowej na temat obowiązku zgłaszania przestępstw organom ścigania – mówił adw. Ćwiąkalski.
-Druga kwestia to przedłożenie dokumentów, dotyczących tajemnicy papieskiej, która została, jak wiadomo, uchylona dopiero w 2019 roku. Trzecia grupa wniosków dotyczy stanowiska Prokuratury Krajowej po nowelizacji art. 240 Kodeksu Karnego, czyli obowiązku zawiadomienia. Prokuratura Krajowa stała na stanowisku, że nie zawiadamia się o przestępstwach popełnionych przed wejściem w życie zmiany przepisu, czyli przed lipcem 2017 roku.
Wszystkie trzy wnioski obrony zostały przyjęte bez sprzeciwu prokuratora.
Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy na 11 czerwca. Jak tłumaczyła sędzia Małgorzata Adamczyk, odległy o prawie dwa miesiące termin wynika z dużej liczby spraw toczących się przed Sądem Rejonowym w Tarnowie.














