Ordynariusz diecezji tarnowskiej w homilii nawiązywał do hasła roku duszpasterskiego, jakim jest 'Uczniowie-misjonarze’.
-Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, na których ponowne przeżywanie się przygotowujemy, są gruntem, który mocno trzyma Kościół, a w nim naszą posługę kapłańską. Na tym gruncie możemy stawać się spełnionym proroctwem dla współczesnego świata. W bieżącym roku pogłębiamy świadomość bycia uczniami – misjonarzami Chrystusa. Ewangelizacja to, nade wszystko, przekazywanie Boga, który żyje w nas.
Na pamiątkę ustanowienia przez Chrystusa kapłaństwa, duchowni w Wielki Czwartek odnawiają przyrzeczenia kapłańskie.
Wikariusz w parafii Matki Bożej Bolesnej w Limanowej ks. Witold Tadeusiak przyjął święcenia 11 lat temu. W rozmowie z RDN Małopolska przyznał, że młodszemu sobie życzyłby więcej ufności w Panu Bogu.
-Tamtemu księdzu sprzed 11 lat powiedziałbym tylko jedno słowo: odwagi! Odwagi, nie bać się podejmować trudnych decyzji, ufać Panu Bogu, że nawet gdy coś się popsuje, to On z tego wyprowadzi jeszcze większe dobro. Chrystus jest jak ogrodnik, który przycina krzew. My jesteśmy tym winnym krzewem. Dzięki temu, że On przytnie to, co wychodzi za daleko, nie według Jego planu, to później wychodzą z tego największe owoce.
Ksiądz Łukasz Niepsuj posługuje w Katolickim Centrum Edukacji 'Kana’ w Tarnowie. Święcenia kapłańskie przyjął 12 lat temu. Dzień rozeznania swojego powołania wspomina jako wyjątkowo piękny.
-Bardziej czuje się obecność Pana Jezusa. Człowiek bardziej doświadcza tego, że tak naprawdę wszystko od Niego zależy. W kolejnych latach kapłaństwa człowiek stara się bardziej ufać Panu Bogu. Z moim powołaniem było tak, że trochę to trwało. Pan Jezus musiał się trochę nagimnastykować, żeby gdzieś mnie po drodze 'dorwać’. Były studia, trochę życia świeckiego i później, nagle, powołanie. Pamiętam ten dzień, gdy podjąłem tę decyzję – był piękny, słoneczny, niebo było błękitne. I nagle czujesz w sercu, że dobrze zrobiłeś, i że to jest to.
Proboszcz parafii w Skrzyszowie ks. Tomasz Lelito przyjmował święcenia 24 lata temu. Po tylu latach posługi kapłańskiej, poczucie sensu księdzu daje codzienna modlitwa i kontakt z parafianami.
-Jestem szczęśliwy, że jestem księdzem. Widzę w tym głęboki sens, taki codzienny, pośród ludzi, w posłudze kapłańskiej. Miejsca w których czuję najbardziej, że to ma sens? Konfesjonał, ołtarz, ambona, szkoła, codzienne spotkania z ludźmi.
Ks. Krzysztof Kamiński, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Tarnowie, w tym roku przeżywa 21 lat swojego kapłaństwa. Duchowny stwierdził, że z biegiem lat łatwiej jest wskazać dokładny moment rozeznania powołania.
-’Trzymaj się Pana Boga jeszcze bardziej, niż robiłeś to na samym początku’. Wydaje mi się, z moich osobistych rozmyśleń, że im dalej od momentu powołania, tym widzimy go wyraźniej. Myślę, że każdy ksiądz po kilkunastu latach kapłaństwa potrafi powiedzieć, w którym momencie zrodziła się w sercu ta pewność, ten wybór, to powołanie.
Podczas Mszy Krzyżma Świętego, poświęcone zostały oleje, używane w liturgii – olej chorych, olej katechumenów oraz Krzyżmo Święte, wykorzystywane m.in. podczas udzielania sakramentów chrztu, bierzmowania, oraz przy konsekracji świątyń i ołtarzy.
