Jazda na łuku czy ruszanie samochodem na sztucznej górce mogą w tym roku zniknąć z egzaminów na prawo jazdy. Ministerstwo Infrastruktury opracowuje zmiany, w których zlikwidowana zostanie cała część egzaminu, odbywająca się na placu manewrowym.
Dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie wylicza, że co czwarty egzaminowany nie opuszcza nawet placu manewrowego. Najczęstsze przyczyny niezaliczenia egzaminu to potrącenie pachołków, najechanie na wyznaczone linie lub zgaśnięcie silnika.
Paweł Gurgul wskazał, że manewr, taki jak ruszanie na wzniesieniu, można z powodzeniem zrealizować w czasie egzaminu praktycznego w jeździe ulicami miasta. Dyrektor MORD zakłada, że usunięcie 'placu’ będzie oznaczało, że wydłuży się lista zadań do wykonania podczas egzaminu.
-Ministerstwo planuje likwidację placu, ale podkreślę, że dotyczy to tylko kategorii B prawa jazdy. W kategoriach A, C, C+E czy D ten plac zostanie. Z tego co słyszymy, to pas ruchu, powszechnie nazywany łukiem, i ruszanie na wzniesieniu – to miałoby zniknąć z egzaminu. Nie wiemy jeszcze, czy ministerstwo planuje dołożyć jakieś zadania, bo jeśli to zniknie, to powinniśmy coś więcej zrobić w ruchu drogowym.
Dyrektor, którzy przez kilkanaście lat także przeprowadzał egzaminy dla przyszłych kierowców, zwraca uwagę, że manewry na placu w bezpiecznych warunkach pozwalają sprawdzić podstawowe umiejętności, ale też nie zawsze mają odniesienie do realnych sytuacji na drodze.
-Oceniana jest umiejętność ruszenia i zatrzymania. To jest dlatego, że jest tego odzwierciedlenie w jeździe codziennej, my musimy zatrzymać się w wyznaczonym miejscu parkingowym, albo widzimy przed nami inny pojazd i musimy umieć się zatrzymać w miejscu, w którym powinniśmy. Wjeżdżając do garażu też nie możemy uderzyć w ścianę. W tym zadaniu jest też jazda do tyłu, a nie dość, że jedziemy wstecz, to jeszcze musimy skręcić. Parę rzeczy jest tam branych pod uwagę, czy kierowca prawidłowo obserwuje jazdę. W ruchu drogowym tego cofania jest trochę mało, bo obecnie tylko podczas parkowania i ewentualnego zawracania wykonuje się ten manewr.
Resort infrastruktury argumentuje planowane zmiany dostosowaniem polskiego systemu egzaminowania do standardu europejskiego – w wielu państwach egzamin odbywa się tylko w ruchu drogowym, bez placu manewrowego. Nowe podejście do egzaminów ma też kłaść większy nacisk na praktyczne zastosowanie umiejętności jazdy.














