Zobacz zdjęcia:

W 7 kościołach rozważali po 2 stacje Drogi Krzyżowej, pokonując łącznie 38 kilometrów.
– Chciałam pojechać z jakąś intencją i ten trud poświęcić, ofiarować, mieć refleksję.
– Jadę tu z synem i córką. Łączymy się z całą grupą i ideą ks. Pawła, który jest organizatorem tego wydarzenia. Czemu nie skorzystać z takiej możliwości?
– Jestem ministrantem i chodzę też na Drogi Krzyżowe i uważam, że to potrzebne. Rowerowa Droga Krzyżowa to coś nowego, ciekawego
– mówili uczestnicy.
Rozważania Drogi Krzyżowej przygotował ks. Paweł Szczygieł, dyrektor Rowerowej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę, a nabożeństwo prowadził ks. Damian Kurek.
– Pasja do rowerów może być wykorzystana również do rozważania Męki Pańskiej – mówi Krzysztof Baran, przewodnik sądeckiej Rowerowej Drogi Krzyżowej.
– W innej formie, poza kościołem, w terenie, gdzie możemy się wyciszyć jadąc na tym rowerze, przemyśleć swoje życie, intencje, z którymi jedziemy. Wtedy mamy na to te kilka godzin.
– Każdy uczestnik wyposażony jest w szelki odblaskowe. Uczestnicy są ubezpieczeni. W Nowym Sączu przy rozpoczęciu drogi krzyżowej zabezpieczenie zaoferowała nam sądecka policja, za co jej bardzo serdecznie dziękujemy
– dodał Krzysztof Baran.
Policja zabezpieczyła dojazd uczestników do ścieżki rowerowej, a następnie uczestnicy jeździli również po drogach, w grupach po 15 osób, z zachowaniem przepisów ruchu drogowego i odstępów miedzy grupami.
Wśród uczestników Rowerowej Drogi Krzyżowej był Robert Wątor, uczestnik igrzysk paraolimpijskich w Nagano, Salt Lake City i w Turynie w biegach narciarskich i biathlonie oraz mistrz świata z 2005 roku w biegach narciarskich osób po amputacji nóg.
W takiej Drodze Krzyżowej wziął udział po raz pierwszy i uważa to za dobry pomysł. Robert Wątor dodał, że cały czas jest w ruchu.
– Codziennie jakiś trening jest, nie próżnuję. Bawię się jeszcze w sportowca, chociaż już nie jestem w kadrze. Ale jestem jeszcze w klubie Velo Aktive Kraków, którego członkowie jeżdżą na podobnych rowerach jak ja. W tamtym roku nie jeździłem już na żadnych zawodach, ale w poprzednim jeszcze tak. Możliwe, że w tym roku jeszcze wystartuję.
Pan Robert jeździ na rowerze napędzanym przez prace rąk.
– Nie jestem pierwszy, który używa takiego sprzętu w naszych okolicach. Wiesiek Fiedor na takim jeździł już wcześniej. Wiesiek Fiedor był mistrzem olimpijskim i brązowym medalistą olimpijskim z Salt Lake City w biegach narciarskich. Mnie się nie udało zdobyć olimpijskiego medalu, ale było mistrzostwo świata w biegach narciarskich w 2005 roku. Było też wicemistrzostwo i trzy razy wicemistrzostwo Europy. Zdobyłem też Puchar Świata, także wyniki jakieś tam były.
Dodajmy, że podobne rowerowe Drogi Krzyżowe odbyły się też w innych częściach diecezji tarnowskiej – między innymi w Tarnowie, Brzesku, Limanowej czy w Bochni.
W Mielcu rowerzyści będą rozważać Drogę Krzyżową w sobotę (28.03).