Koszty bieżącego utrzymania dróg mogą być w tym roku wyższe, niż w poprzednich latach. Dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie wskazuje, że wpływ na tę sytuację ma konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie i znaczny wzrost cen ropy.
Grzegorz Wałęga przekazał, że przedsiębiorcy w postępowaniach przetargowych oczekiwali wydłużenia czasu na składanie ofert. Mieli to tłumaczyć niestabilną sytuacją na rynku cen paliw.
-Wykonawcy wnioskowali o przedłużanie terminu na przygotowanie oferty, w związku z trwającym konfliktem. W myśl prawa zamówień publicznych nie mogliśmy tego terminu przesuwać. Podejrzewam, że pojawią się pewne komplikacje choćby nawet z tytułu bieżącego utrzymania dróg. Są już takie sygnały, że mieszanki bitumiczne na bazie materiałów ropopochodnych będą drożeć. Tak samo usługi dodatkowe, które są niezbędne przy budowach dróg i remontach czyli np. transport materiałów budowlanych. Też spodziewamy się, że cena paliwa będzie miała na to wpływ.
Jednocześnie dyrektor ZDiK zapewnia, że wzrost cen ropy nie powinien wpłynąć na ceny inwestycji drogowych w mieście. Grzegorz Wałęga zaznaczył, że wykonawcę obowiązują ceny wskazane w przetargu.
-Jest to ryzyko wykonawcy podczas ofertowania ceny do przetargu. To nie jest podstawa do negocjacji cen. W kwestii bieżącego utrzymania dróg sprawa wygląda inaczej, są to umowy zawierane na innej zasadzie, więc jest takie ryzyko, że wykonawcy będą się do nas zwracać o renegocjacje.
Dyrektor Wałęga wskazuje, że zapewne miejski budżet odczuje wzrost cen asfaltu w zakresie bieżącego utrzymania dróg, m.in. przy uzupełnianiu ubytków w nawierzchni po zimie.














