Czy osoby z autyzmem z regionu sądeckiego będą mieć nową przestrzeń, która pomoże im w codziennym funkcjonowaniu? Jeden z radnych Nowego Sącza proponuje utworzenie farm terapeutycznych na terenie miasta lub powiatu. Jak miałyby one działać i czy samorządy chcą zaangażować się w ich utworzenie oraz funkcjonowanie?
Sądecki radny Artur Czernecki proponuje, żeby na Sądecczyźnie powstały tzw. farmy terapeutyczne dla autystyków. W takim miejscu miałaby być zapewniona opieka i rehabilitacja, ale przede wszystkim byłaby to bezpieczna i przyjazna przestrzeń dedykowaną starszej młodzieży i dorosłym osobom, u których zdiagnozowano spektrum autyzmu. Radny zwrócił się z interpelacją w tej sprawie do władz Nowego Sącza. Chodzi o kontynuację wsparcia dla dzieci, które teraz uczą się w sądeckich szkołach.
– Te dzieci za chwileczkę będą dorosłymi, pozostaną sami. Ważne jest, żeby znaleźć im zajęcia. W tej chwili, kiedy rodzice zajmują się dziećmi, to oni, póki są małe, to zabierają je wszędzie i one normalnie funkcjonują. Ale za chwileczkę te dzieci staną się dorosłe. W związku z powyższym, przyglądając się temu, jak takie farmy funkcjonują w angielskim Oxfordzie, pomyślałem sobie, dlaczego coś takiego nie mogłoby powstać na ziemi sądeckiej.
Radny Czernecki proponuje, że projekt mógłby być realizowany przez miasto przy współpracy z innymi jednostkami. Samorządy nie mówią nie, ale też nie określają na razie jednoznacznie, jak ma konkretnie wyglądać, zaangażowanie w tworzenie takich farm. Trzeba tu zaznaczyć, że zazwyczaj takie miejsca w Polsce czy za granicą tworzone są przez fundacje lub stowarzyszenia.
Wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek podkreślił, że będzie przyglądał się tematowi.
– To, rozumiem, propozycja złożona do nas wszystkich do zastanowienia – do radnych, do prezydenta. Jest to temat, który, myślę, że ma dopiero początek, więc dziękuję panu radnemu za zaangażowanie w tę tematykę. Oczywiście, a szczególnie jeśli chodzi o osoby ze spektrum autyzmu, to miasto deklaruje pełną gotowość do współpracy na ten temat.
Farmy terapeutyczne tego typu udzielają wsparcia zazwyczaj przez kilka godzin dziennie lub całodobowo, odciążając w ten sposób rodzinę chorego. Osoby z autyzmem mogą w takim miejscu uczestniczyć w zajęciach terapeutycznych, pracach przy zwierzętach i roślinności oraz rozwijać swoje umiejętności.
Zapytany o to, czy widzi miejsce blisko natury w Nowym Sączu, w którym mogłaby taka farma powstać, zasugerował osiedle Falkowa, gdzie przyroda odgrywa ważną rolę. Radny Artur Czernecki sugerował z kolei, że mogą to być tereny poza miastem.
– W powiecie nowosądeckim funkcjonują różnego rodzaju ogrody botaniczne, hodowlane, różnego rodzaju obiekty turystyczne. Są w sąsiedztwie zwierzęta tj. krowy, konie, ale też rośliny hodowlane. Być może by się udało właśnie podpisać porozumienie z takimi podmiotami prowadzącymi działalność lub np. szkołą w Nawojowej, gdzie jest również prowadzona hodowla. Miasto na zasadzie partnerstwa z powiatem współfinansowałoby funkcjonowanie takiego ośrodka.
Starosta nowosądecki Tadeusz Zaremba podkreśla, że władze powiatu już wspierają działanie jednostek pomagających osobom z autyzmem.
– Mamy na terenie gminy Chełmiec taką szkołę „Jesteś wart„. Ona otworzyła swoją działalność 1 września 2024 roku. Przez nas przechodzi subwencja na tę szkołę i jest to dofinansowanie. Natomiast stworzenie takiego podmiotu to jest temat nie jednego budżetu, tylko kilku budżetów samorządu. Tak jak w Chełmcu. To jest taki akurat dobry przykład, gdzie Chełmiec zaczynał od podstawówki, potem przekazał to na działanie tej szkoły. Państwo Mróz prowadzą tę szkołę. Oni są w porozumieniu również z firmami prywatnymi.
Młodzież kształci się tu do 24. roku życia. Z kolei jak przypomina starosta, w Nawojowej już działa Zakład Aktywności Zawodowej, który jest właśnie rozbudowywany. Zapewniona jest tu praca m.in. dla osób z autyzmem.
Nowa inicjatywa zdaniem starosty jest możliwa, ale wsparcie musiałoby płynąć z kilku samorządów.














