Do Radia RDN Małopolska zgłosili się mieszkańcy Żabna, którzy twierdzą, że ktoś dla zabawy zabija dzikie zwierzęta. Martwe sarny, ale też części zwierząt, miały być zauważane zarówno w Żabnie, jak i w innych miejscowościach na terenie gminy.
Mieszkańcy, którzy prosili nas o interwencję w tej sprawie przekonują, że na własne oczy widzieli jak kłusownicy polują na zwierzęta, i to w sąsiedztwie domów.
Burmistrz Tomasz Kijowski mówi, że do Urzędu Gminy nikt oficjalnie tego nie zgłaszał, a o problemie dowiedział się z mediów.
– Nie miałem żadnych takich sygnałów ani od mieszkańców Żabna, ani ze strony Policji, rozmawiałem też z myśliwymi, którzy są zgrupowani w kilku kołach i nie było takich sygnałów, natomiast było zapytanie od dziennikarza, że gdzieś została znaleziona martwa zwierzyna, ale okazało się, że nie były to dzikie zwierzęta, tylko z hodowli. Martwe zostały odrzucone do lasu – dwie sztuki. Jeśli chodzi o jakieś sygnały, żeby były tu jakieś problemy z kłusownictwem, to nic o takich sytuacjach nie wiem.
Myśliwi także zapewniają, że nie spotkali się z żadnymi sidłami, wnykami czy pętelkami, których mogliby używać kłusownicy, nie spotkali się też z nielegalnym użyciem broni.
W podobnym tonie wypowiada się Policja. Aspirant Kamil Wójcik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie zapewnia, że zarówno funkcjonariusze w Żabnie, jak i w Tarnowie, nie dostali żadnego zgłoszenia o możliwym kłusowaniu w tym regionie.
– Nie wpłynęły żadne zgłoszenia dotyczące możliwego kłusowania w tym regionie. Faktycznie mamy informację o dwóch danielach, które znajdują się w Bobrownikach Wielkich. Te zwierzęta z dużą dozą prawdopodobieństwa padły w wyniku zdarzenia drogowego, tę sprawę będziemy wyjaśniać.
Policjant zwraca się też do mieszkańców, żeby zgłaszać każde podejrzenie kłusownictwa. Można zrobić to anonimowo.
– Apeluję do mieszkańców, że jeśli mają takie informacje, widzą, są świadkami, mogą zawsze złożyć zawiadomienie anonimowo, wysłać zdjęcie pojazdu, osób, które podejrzewają, że są kłusownikami na adres Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie i my te informacje będziemy weryfikować.
W informacji powinna być podana data i miejsce, w którym mogło dojść do kłusowania.
Jednocześnie burmistrz Żabna przyznaje, że na terenie gminy, między Żabnem a Radłowem przemieszczają się całe stada saren, nawet do stu sztuk. Zwierzęta mogą nagle pojawiać się na drodze, co stanowi zagrożenie dla kierujących. Zdarzały się też sytuacje potrąceń saren przez pojazdy.














