Produkcja zebrała pozytywne głosy od widzów, którzy obejrzeli film premierowo. Uczestnicy pokazu w Centrum Sztuki Mościce zgodnie przyznawali, że „21:37” wiernie oddaje emocje, które towarzyszyły dwie dekady temu większości Polaków.
-Bardzo fajny film.
-Miałam przeżycia bardzo podobne, jak były tu pokazywane.
-Piękny film, bardzo piękny. To są wspomnienia, bo człowiek to wszystko przeżywał, w tym uczestniczył.
-To jest przypomnienie tamtego czasu. Naprawdę, aż łzy w oczach się zbierają.
-Przeżywa człowiek jeszcze raz to wszystko, co się przydarzyło w życiu. My wszyscy byliśmy świadkami tych wydarzeń.
Film dokumentalny o wydarzeniach, które miały miejsce w Polsce w chwili śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II zgromadził liczną widownię. Na premierowym pokazie sala kinowa w Centrum Sztuki Mościce wypełniła się po brzegi. Widzowie przyznawali, że jest to produkcja, którą szczególnie powinno poznać młode pokolenie.
-Dominowało starsze pokolenie, ale byli też młodsi. Bardzo dużo mężczyzn było, może to kibice przyszli. Bardzo się ucieszyłam, bo to film przede wszystkim dla młodych. Oni nie znają Jana Pawła II. My uczestniczyliśmy w pielgrzymkach, we Mszach. To jest film wskazany dla młodego pokolenia, które nie spotkało Jana Pawła II.
-Patrzę na moich synów, dla nich to jest postać historyczna. Dla nas to jest człowiek, który żył razem z nami.
U części widzów film wywołał wspomnienia z czasów pontyfikatu Jana Pawła II. Nasi rozmówcy przywoływali wyjątkowe momenty z pielgrzymek oraz wracali pamięcią do tego, co robili, gdy ze Stolicy Apostolskiej napłynęły informacje o śmierci papieża.
-Wychodziliśmy z pogrzebu, wyszliśmy na schody i słyszymy, że biją dzwony. Zastanawialiśmy się, co się dzieje. Wróciliśmy, włączyliśmy telewizor, i był pasek informacyjny.
-Siedzieliśmy przy telewizorze cały czas, bo wszyscy trwaliśmy w tym czasie. Ja miałam małe dziecko wtedy, mój najmniejszy synek miał roczek. Cały czas człowiek siedział ze łzami w oczach. Pamiętam, jak w czasie drugiej pielgrzymki byliśmy w Krakowie, byliśmy jeszcze z mężem narzeczeństwem. Niechcący stanęliśmy na drodze przejazdu Ojca Świętego, myśmy tak stali po prostu, byliśmy sami na ulicy, a Ojciec Święty nas pobłogosławił wtedy. To są niezapomniane chwile, to po prostu nasze życie.
Uczestnicy premierowego pokazu dodawali też, że film niesie wartościowe przesłanie – napełnia on nadzieją i przypomina o wstawiennictwie św. Jana Pawła II. Skłania też do refleksji nad tym, jakie dziedzictwo pozostawił Papież Polak.
-Zapamiętam te słowa, są one taką wskazówką na najbliższy czas: „Dzwon Zygmunta bije dla ciebie, dla nas. Podnieśmy głowy”. Jest tyle nadziei w przesłaniu tego filmu, i obyśmy to dziedzictwo Jana Pawła II zabrali i podnieśli głowy, bo Jan Paweł II jest z nami, on czuwa nad nami.
-Gorzkie refleksje, co się stało z naszym narodem? Po takim pontyfikacie Jana Pawła II. Brakuje jedności, solidarności. Ludziom przewróciło się w głowach, chyba z dobrobytu. Okropnie jest.
Pokaz filmu poprzedziła prelekcja ks. dr. Łukasza Piórkowskiego, dyrektora Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach. Produkcja nie znika z kinowego repertuaru – na nadchodzące dni zaplanowano kolejne projekcje w kinach dużych sieci, jak i w bardziej kameralnych obiektach, m.in. w Tarnowie i Tuchowie.