Galeria zdjęć:
Na Sądecczyźnie coraz więcej sporów kończy się zanim trafią na sądową wokandę, ale wciąż za mało. W Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu odbyła się konferencja naukowa „Mediacje jako alternatywna metoda rozwiązywania sporów” zorganizowana przez uczelnią oraz Sąd Okręgowy w Nowym Sączu. To element trwającego Międzynarodowego Tygodnia Mediacji.W przypadku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu w skali roku mediacje dają efekt w około 25% spraw, które są rozpatrywane. Jeszcze więcej, bo aż 70% sporów kończy się pozytywnie w naszym regionie, jeśli sprawami zajmują się prywatni mediatorzy, których jest więcej.
Mediacje proponuje sąd zanim rozpocznie się postępowanie, ale to dwie strony sporu muszą wyrazić na nie zgodę oraz mogą wybrać czy chcą mediatora sądowego, czy prywatnego. Jak mówił Mieczysław Kamiński, prezes Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, mediacji nie wolno mylić z negocjacjami.
– Mediator nie negocjuje ze stronami ugody i nie przedstawia warunków, na których można zawrzeć porozumienie, ale mediator tak kieruje tym postępowaniem, żeby każda ze stron dochodziła do takich wniosków, które będą ich pozycje zbliżać. Najpierw poznaje ich oczekiwania, potem przedstawia te oczekiwania drugiej stronie i kierując rozmową oraz zadając pytania stara się doprowadzić do tego, że same strony znajdują sposób na rozwiązania.
Jak mówi zawodowy mediator Andrzej Brzeziński z Beskidzkiego Centrum Mediacji, większość spraw dotyczy Wydziału Cywilnego.
– Zasadniczo wszystkie spory sąsiedzkie, rodzinne, czy z zakresu prawa pracy lub też spory dotyczące kwestii karnych, ale wnioskowych, czyli takich, że ktoś sam wnosi o rozstrzygnięcie pewnych kwestii typu na przykład zniesławienie, czy znieważenie, to w tych wszystkich sprawach strony mogą porozumieć się między sobą przy wsparciu mediatora, absolutnie nie angażując sądu.
Co ważne, pozytywne zakończenie mediacji daje możliwość zwrotu opłaty od pozwu, a więc obywatele są przez to zachęcani do korzystania z mediacji. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu w sprawach gospodarczych ma w tej kwestii dobre wyniki.
Cała Małopolska nie jest już pod tym kątem w czołówce, ale raczej na dalszych miejscach. Jak mówi koordynator ds. mediacji Sądu Okręgowego w Nowym Sączu sędzia w stanie spoczynku Zbigniew Krupa, przodują tu Śląsk, czy Wielkopolska, co ma jeszcze zaszłości z zaborów. W dawnej Galicji świadomość prawna była mniejsza.
Zbigniew Krupa dodaje, że takie konferencje mają na na celu przede wszystkim zwiększanie tej świadomości, aby obywatele przed trafieniem do sądu mieli możliwość rozwiązania sprawy wcześniej, unikając często wielu nieprzyjemności. W poprzednim roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu spełniał taką funkcję informacyjną dosyć często.
– W naszym Sądzie Okręgowym gościliśmy 9 szkół i 2 Uniwersytety Trzeciego Wieku, gdzie propagowaliśmy tą ideę mediacji. To było opowiadanie i wskazanie jakie są plusy korzystania z tej formy, a także warsztaty z udziałem mediatora, gdzie uczniowie, czy osoby dorosłe z uniwersytetu trzeciego wieku mediowały między sobą. To były bardzo ciekawe zajęcia. Tym programem, jeśli chodzi o szkoły, objęliśmy ponad 200 uczniów.
Nie należy też ukrywać, że im więcej konfliktów rozstrzygnie się za sprawą mediatorów, tym mniej pracy dla samych sądów, co w przypadku polskiej rzeczywistości, gdzie sądy są zasypywane sprawami, będzie też działało pozytywnie na szybkość ich pracy, na czym wszystkim powinno zależeć.














