Hejt, przemoc rówieśnicza – to często omawiane problemy. Jednak wciąż wielu nastolatków nie ma świadomości, że takie zachowania mogą mieć realne prawne konsekwencje. Przypominają o tym specjaliści w ramach trwającego Tygodnia Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej.
Hejt to forma przemocy emocjonalnej w Internecie. Przybiera ona formy obrażania, ośmieszania lub nękania na platformach społecznościowych i komunikatorach.
Zapytani przez nas uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Tarnowie wskazują, że większość przemocy rówieśniczej zachodzi właśnie w mediach cyfrowych. Dają one sprawcom poczucie anonimowości oraz braku konsekwencji. Jednocześnie w sieci trudniej jest skutecznie reagować na szkodliwe zachowania.
– Myślę, że w Internecie jest najbardziej zauważalne zjawisko hejtu. W szkole może trochę mniej, bo w sieci każdy myśli, że jest anonimowy i nie będzie problemów żadnych, ale nikt nie jest anonimowy w sieci i te osoby sobie nie zdają sprawy z tego.
– Niestety najwięcej jest hejtu w Internecie, bo często ludzie dodają różne rzeczy z fejkowych kont. Jak widzę coś w życiu realnym, to staram się reagować, no ale w Internecie no to raczej nic na to nie pomoże.
Od 28 września do 2 października trwa Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej organizowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. W ramach niego odbywają się wydarzenia mające na celu edukowanie młodych ludzi o różnych formach przemocy, jakie mogą występować w ich środowisku rówieśniczym. Jednym z takich wydarzeń było spotkanie ze starszym inspektorem straży miejskiej Pawłem Dziurą w Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Tarnowie. Opowiadał on o konsekwencjach karnych jakie mogą ponosić sprawcy hejtu.
– Mamy bardzo dużo zaproszeń do szkół na prelekcje związane z tym, żeby przekazać młodzieży nie tyle, że to jest obrażanie, że to jest przezywanie, że to nie jest dobre, ponieważ oni doskonale wiedzą, ale żeby powiedzieć o tym, że w polskim prawie są na to artykuły. Jest to karane. Młodzież, która w tej chwili już ukończyła 10 lat, jest to osoba nieletnia, odpowiada przed sądem dla nieletnich. Często młodzież sobie po prostu z tego nie zdaje sprawy, że jak ktoś napisał i obraził kolegę, przecież wysłał mu tylko SMS-a, że to jest karane.
W ostatnich latach obserwujemy nowe niepokojące zjawisko w sferze hejtu. Technologia generatywnej sztucznej inteligencji daje hejterom nowe, groźne narzędzie. Sfabrykowanie obraźliwych zdjęć i filmów, tzw. deepfake’ów, jeszcze kilka lat temu wymagało czasu i umiejętności. Teraz przekonujące materiały można stworzyć przy minimalnym nakładzie pracy. Nastolatkowie przyznają, że takie wykorzystanie technologii jest powszechne w sieci.
– To jest bardzo zauważalne teraz w sieci zjawisko. Dużo osób wykorzystuje właśnie sztuczną inteligencję w celu sfejkowania kogoś, albo zrobienia jakiegoś śmiesznego żartu.
– Jest tego bardzo dużo, bo często teraz generują te różne filmiki, w których ktoś niby bierze udział. Jest w tym wygenerowane, ale tak naprawdę on nic takiego nie zrobił. Teraz też jest coraz trudniej rozpoznać, czy filmik jest wygenerowany, czy tak jest prawdziwy.
Hejt, złośliwe komentarze lub poniżanie osób w sieci mogą zostać uznane za przestępstwo zniesławienia lub znieważenia na podstawie art. 212 i 216 kodeksu karnego. Podlegają one karze grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności. Najczęściej są one ścigane na wniosek poszkodowanego.
Autor: Jan Szepielak














