Galeria zdjęć:
Zabytkowy kościół św. Heleny w Nowym Sączu powoli nabiera nowego blasku. Wiadomo jednak, że postęp prac nie jest na tyle duży, aby świątynia została oddana wiernym do użytku w tym roku – przekazał nam proboszcz parafii św. Heleny ks. Stanisław Michalik.
Kościół na heleńskim cmentarzu spłonął po celowym podpaleniu w czerwcu 2024 roku, a jego odbudowa ruszyła jeszcze jesienią tego samego roku.
Jak wierni, odwiedzający groby bliskich na parafialnym cmentarzu oceniają postęp prac?
– Jest nieźle. Przynajmniej wygląd już zmienił, cały dach zrobiony, ale czekamy jeszcze na środek. Dosyć szybko to idzie, ale może byłoby lepiej, jakby były większe moce przerobowe. Może chodzi o pieniądze? Poza tym to jest zabytek, więc zawsze to jest inaczej.
– Trochę za wolno to idzie. Przydałoby się szybciej. Dach jest, na zewnątrz zrobione, posadzka też jest zrobiona, ale jeszcze cały wystrój musi w środku być.
– Czekamy, czekamy. Są składki w kościele co drugą niedzielę. Wykonanie kosztuje.
Parafianie podkreślają, że czekają na możliwość powrotu Mszy Świętych i innych nabożeństw do kościółka. Mają jednak świadomość, że poważne prace czekają na budowlańców również w środku, gdzie spłonęło praktycznie całe wyposażenie.
Datki na odbudowę zabytkowego kościółka można składać cały czas. Szczegółów udziela parafia św. Heleny w Nowym Sączu.
