Ubrana kamizelka ratunkowa to podstawa bezpieczeństwa nad wodą. Prezes Sądeckiego WOPR-u Jarosław Pogwizd opowiedział w programie Słowo za słowo w RDN Nowy Sącz o okolicznościach tragicznego wypadku na Jeziorze Rożnowskim.
Przypomnijmy, że 9 sierpnia zmarła 43-letnia kobieta, która utonęła po tym, jak wpadła do wody ze skutera. Prokuratura bada czy miała ubraną kamizelkę w momencie wypadku.
Jarosław Pogwizd podkreślił, że taki „kapok” trzeba nie tylko założyć, ale poprawnie go zapiąć.
– Kamizelka odpowiednio zapięta, czyli nie za luźno. Gdy płynie się szybko, to ona musi być tak zapięta i tak dopasowana, że nie ma prawa z nas spaść jeśli wpadniemy do wody. Skuter rozwija prędkość, ja już nie mówię o takich krańcowych 110-120 na godzinę, ale jeśli też jest to 60-70 na godzinę, a skuterze to już jest bardzo szybko, spadając z skutera ta kamizelka może z nas spaść. Apelujemy, żeby po prostu nie myśleć, że nas to nie dotyczy, że nas to nie spotka
– dodał prezes Sądeckiego WOPR-u.
Trzeba też zwrócić uwagę czy dzieci nie mają ubranych za dużych kamizelek, z których mogłyby się wyślizgnąć podczas upadku do wody.
Nie powinno się też wchodzić od razu do wody, gdy jesteśmy rozgrzani. Tym bardziej pod wpływem alkoholu.
Telefon alarmowy WOPR-u to 691 609 999. W przypadku niebezpiecznych sytuacji można też dzwonić pod numer 112.
Rozmowa z Jarosławem Pogwizdem:
Sądecki WOPR kupi bardzo potrzebny sprzęt. Dostanie na to ponad milion złotych!














