Przeciąganie ciężarówki i podnoszenie ciężarów, których przeciętny człowiek by nie uniósł – tak wyglądały sobotnie (15.08.) zawody strongmanów w Ispie pod Wojniczem. Impreza przyciągnęła zawodników nie tylko z Polski, ale też z czterech innych krajów.
Zawody były okazją do sprawdzenia siły w wymagających konkurencjach, ale miały też kameralny, towarzyski charakter. Jak podkreślali organizatorzy – Michał Sajdak i Dawid Bednarek, którzy byli jednocześnie uczestnikami zmagań siłaczy, chodziło nie tylko o rywalizację ale też o dobrą atmosferę.
-To dla nas wielkie przeżycie, spełnienie marzeń. W zasadzie od początku roku planowaliśmy tę imprezę, krok po kroku. Bardzo się cieszymy, że doszła do skutku. -mówił Dawid Bednarek.
-Wydarzenie jest na wesoło, z taką przyjacielską rywalizacją – dodawał Michał Sajdak.
Na zawody w Ispie przyjechali strongmani, których organizatorzy poznali podczas wcześniejszych startów poza krajem. Jak mówili Dawid Bednarek i Michał Sajdak, snują już plany na kolejne tego typu imprezy w regionie w przyszłym roku.
-Mamy reprezentantów Słowacji, Czech, Węgier i Francji. To nasi przyjaciele, których poznaliśmy na zawodach za granicą. Bardzo chętnie do nas zawitali, ponieważ się znamy, nie jechali w ciemno, wiedzieli do kogo jadą. Bardzo chętnie odwiedzili Polskę, lubią tu przyjeżdżać.
-Takiej imprezy w regionie tarnowskim dawno nie było, ale to nie jest nasze ostatnie słowo. W przyszłym roku będzie dużo więcej imprez. To będzie owocny rok.
Niestety, dla jednego z organizatorów zawody skończyły się przedwcześnie. Pierwszą konkurencją było przeciąganie 25-tonowej ciężarówki na dystans 20 metrów.
Po pierwszej, zakończonej sukcesem próbie w wykonaniu Francuza i Węgra, duet reprezentantów regionu przygotował się do startu. W trakcie zadania, Dawid Bednarek doznał poważnej kontuzji nogi, co uniemożliwiło mu udział w kolejnych konkurencjach siłowych.

