Poprzez aktywność fizyczną kultywowali pamięć o św. Maksymilianie Marii Kolbem. W sobotni poranek odbyła się 11. edycja koszycko-kolbiańskiego biegu „Dar Życia”.
Biegacze zmierzyli się z dystansami 6 i 10 kilometrów, wyruszając z osiedla koszyckiego w Tarnowie. Grupa prawie 20 osób wzięła też udział w biegu maratońskim, który wystartował z Zakliczyna. Część uczestników wybrała też trasę z kijkami do nordic walking.
Uczestnicy biegu, którzy zjechali z różnych zakątków regionu, doceniali podwójny wymiar wydarzenia – imprezę sportową, która promuje także wartości chrześcijańskie i patriotyczne.
-To jest motywujące dla własnego rozwoju, dla trzymania formy, dla dobrego samopoczucia. Jestem chrześcijaninem i postać Maksymiliana Kolbe jako człowieka jest dla mnie motywująca. – mówił uczestnik biegu, który przyjechał z okolic Skawiny.
-Jestem tu pierwszy raz, ale myślę, że nie ostatni. Widzimy, że jest fajna organizacja, więc pewnie też zawitamy za rok. Jest duża gama biegów do wyboru. Wszystko jest połączone w jedną, fajną całość, że nie chodzi tylko o przebiegnięcie, ale też o pamięć historyczną. – dodawał biegacz spod Bochni.
-Dla mnie to już dziesiąta edycja, a jest to miejsce sentymentalne, wspominamy Maksymiliana Kolbe. Pierwsze biegi odbywały się przy tutejszym pomniku. Tutaj zawsze jest atmosfera życia. Ten bieg jest darmowy, a o takie jest teraz naprawdę trudno. Każda firma na biegu chce zarobić, a tutaj organizator idzie w inną stronę. – zauważał uczestniczący w wydarzeniu przedstawiciel grupy biegowej Wilki Jodłowa.
Organizatorem biegu od lat jest przewodniczący Rady Osiedla Koszyce, Tadeusz Mazur. Jak podkreślał, od ludzi współczesnych nie oczekuje się tak wielkiego poświęcenia, jakiego dokonał św. Maksymilian, ale każdy może robić coś bezinteresownie dla drugiego człowieka.
-Ideą jest „być człowiekiem”, tak, jak był człowiekiem św. Maksymilian Maria Kolbe, który oddał własne życie za życie innego, całkowicie mu obcego człowieka. Oczywiście, przenosząc to do naszego życia, nikt nie mówi o tym, żeby oddawać życie za drugiego człowieka. Ta idea znaczy, że można oddać szpik, można oddać krew, można pomóc komuś, gdy jest potrzeba, nie być zawistnym, starać się być w każdym momencie człowiekiem. Po drugie, bieg ma też wartości zdrowotne. Trzeba łączyć jedno z drugim.
Na tegoroczną edycję biegu zapisało się prawie 150 osób. Dla wszystkich przygotowano pamiątkowe koszulki, medale oraz puchary.

