Szpital w Nowym Sącz szuka lekarzy. Władze placówki zaznaczają, że nie jest to żadna nowość, a standardowa procedura, który w obecnym kryzysie służby zdrowia widoczna jest w polskich szpitalach.
– Szukamy zarówno specjalistów, jak i tych, którzy chcą się kształcić w ściśle określonym kierunku – mówi Bogusław Latacz, zastępca dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.
– Zwolnić człowieka jest bardzo łatwo, a odzyskać znacznie trudniej, więc raczej staramy się dbać o to, żeby mieć stabilną kadrę, której bazę poszerzamy. Trzeba przecież pamiętać, że ludzie odchodzą też na emerytury i musi być jaka wymiana pokoleniowa i musimy szkolić nowych pracowników. To też jest pewnym problemem, bo jak pamiętam czasy, kiedy szkoliło się u nas od 30 do 40 lekarzy równocześnie, a teraz, jakbym przeszedł po szpitalu to może ich 10 uzbieram.
Szpital szuka w większości dodatkowych chirurgów różnych specjalizacji, internistów, czy onkologów.
Jednocześnie dyrekcja zapewnia, że nie jest to żadne powód do niepokoju dla pacjentów, a obecne kadra zapewnia należytą i fachową opiekę.
