Zobacz galerię zdjęć:
Mieszkańcy Nowego Sącza upamiętnili ofiary Rzezi Wołyńskiej. W 83. rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli ulicami miasta przeszedł marsz pamięci.
To był już 12. przemarsz organizowany corocznie 11 lipca przez sądeckie środowiska patriotyczne i narodowe. Nowosądeczanie przybyli na wydarzenie mówili przede wszystkim o potrzebie sprawiedliwości i godnym upamiętnieniu pomordowanych Polaków.
– O tych zbrodniach trzeba pamiętać. To jest rzecz, o których nigdy nie możemy zapomnieć. To okrucieństwo, z jaką dzikością i satysfakcją byli mordowani, niespotykaną w cywilizowanych narodach.
– Chcemy uczcić pamięć pomordowanych, żeby nie zapominać o tej rocznicy.
– Spotykamy się, aby uczcić i pamięć, by ona nie zgasła, ale też po to, żeby domagać się ekshumacji i godnego upamiętnienia ofiar.
Krystian Lachner, jeden z organizatorów marszu pamięci wspomniał o ciągłej, niezagojonej ranie wołyńskiej.
– Widzimy, jaki jest stosunek Ukraińców do tej tragedii, jaką nam wyrządzili. To była ogromna tragedia na ciele żyjącego narodu polskiego. Były mordowane w sposób bestialski również dzieci i kobiety. Musimy pamiętać o naszych pomordowanych Kresowiakach.
Jak dodał, najlepsze co możemy teraz zrobić to właśnie ciągła pamięć i walka o godne pochówki ponad 120 tys. naszych obywateli.
Dlaczego do tej pory nie udało się tego zrobić? Jak twierdzi nowosądecki historyk Leszek Zakrzewski, o ludobójstwie wołyńskim przez okres komuny nie można było o tym mówić, a po 1989 roku dominowała w tej materii kalkulacja polityczna.
– Pewne środowiska kresowe tę pamięć kultywowały, ale to było marginalne i spychane. Nie było tego w oficjalnym nauczaniu historii, a wszystko po to, żeby się dopasować do tej niesławnej poprawności politycznej.
Zgromadzeni przeszli z sądeckiego rynku na Stary Cmentarz, gdzie pochowany jest zabity przez ukraińskiego nacjonalistę Bronisław Pieracki. Tam pod krzyżem wołyńskim złożono kwiaty.
Do uczestników marszu przemówił też Tomasz Baliczek z Klubu Gazety Polskiej im. Jana Olszewskiego w Nowym Sączu. Zaapelował o polsko-ukraińskie pojednanie, które musi być jednak oparte przede wszystkim na prawdzie dotyczącej Wołynia.
Uroczystości upamiętniające rocznicę Krwawej Niedzieli odbyły się też w Limanowej, gdzie o godz. 11.00 w bazylice Matki Boskiej Bolesnej odprawiono Mszę Świętą za pomordowanych.
Według polskich historyków w czasie kilku lat wołyńskich pogromów mogło zginąć nawet ponad 120 tys. Polaków. W 2016 roku Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.














