Tuż po ponownym otwarciu Domu Wczasów Dziecięcych w Piwnicznej-Zdroju zawisło nad nim widmo likwidacji. W tej samej sytuacji są też 23 inne placówki tego typu w kraju. Wszystko wynika z projektu rozporządzenia, jakie przedstawiło Ministerstwo Edukacji Narodowej, który zakłada, że takie domy przestaną funkcjonować 1 stycznia 2027 roku.
W połowie czerwca w Piwnicznej-Zdroju odbyła się wielka feta związana z oficjalnym otwarciem Domu Wczasów Dziecięcych po generalnym remoncie i rozbudowie. Ośrodek od stycznia zeszłego roku był zamknięty. W tym czasie dostosowano go do aktualnych standardów i rozbudowano o dodatkową przestrzeń – co podkreślała wtedy m.in. dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu, Agnieszka Wyrazik-Tyrpak.
– To, co teraz widzimy zapiera dech w piersiach, a dzieciaki chodzą i mówią: „tu jest jakby luksusowo„.
– Budynek przeszedł dużo, świat idzie naprzód i cieszę się, że w tej chwili będzie młodzież wypoczywała w świetlanych warunkach, a miejsce jest fantastyczne.
– dodała wieloletnia dyrektor domu Maria Źrołka, która pamięta początki tej instytucji w małej drewnianej willi przeniesionej na Sądecczyznę z Rabki-Zdroju. O otwarciu placówki informowaliśmy tutaj.
Chociaż budynek Domu Wczasów Dziecięcych w końcu zaliczył skok rozwojowy, radość szybko zgasiła nowina, która spłynęła z Ministerstwa Edukacji Narodowej.
– Pełne zaskoczenie. Powiem, że chwilę wcześniej jeszcze planowałam zatrudnienie nowego pracownika. Nawet na godzinę szesnastą byłam umówiona już na sprawy organizacyjne z tym pracownikiem, natomiast godzina piętnasta zmieniła zupełnie postrzeganie tego, co się wokół nas dzieje. Projekt rozporządzenia zaskoczył wszystkich
– mówiła dyrektor Domu Wczasów Dziecięcych w Piwnicznej-Zdroju Marzena Niziankiewicz–Długopolska, która jeszcze pod koniec 2024 roku uczestniczyła w spotkaniach w ministerstwie. Jak zaznaczyła nie padły wtedy żadne zapowiedzi tak drastycznych rozwiązań, a w ostatnim okresie nie prowadzono nawet konsultacji ze środowiskiem Domów Wczasów Dziecięcych.
W uzasadnieniu MEN czytamy, że pobyty dzieci w takich miejscach trwają zazwyczaj po kilka dni, a to uniemożliwia prowadzenie efektywnego kształcenia. Ministerstwo uważa też, że uczniowie w takich placówkach przebywają często w ramach krajoznawstwa i turystyki, np. wycieczek szkolnych, czy wypoczynku. Z tym nie zgadza się dyrektor piwniczańskiej placówki.
– Z wczasami to niewiele mamy wspólnego, choć często się spotykamy z zapytaniem o wczasy. Natomiast jesteśmy typową placówką edukacyjną. Prowadzimy zajęcia dydaktyczne, prowadzimy to w sposób troszkę inny niż w szkołach. Zdarzają się zajęcia klasowe, które wymagają po prostu jednak, żeby dzieci usiadły i skupiły się.Natomiast wiedzę przekazujemy w sposób zupełnie inny niż to dzieje się w szkole. To wszystko jest wiedza praktyczna.
W sprawie ratowania domów wczasów dziecięcych i przy okazji także tzw. zielonych szkół pojawiają się pierwsze interwencje – w tym poselska. Sądecki parlamentarzysta Patryk Wicher zapewnia, że sprawy nie odpuści i przypomina, że zmodernizowany za około 9 mln złotych ośrodek w Piwnicznej-Zdroju cieszy się bardzo dużą renomą.
– Pan starosta ledwo otworzył wyremontowany, zmodernizowany i przepiękny Dom Wczasów Dziecięcych w Piwnicznej-Zdroju za niesamowitą kwotę kilku milionów złotych, a zakwaterowanie klientów w tym domu jest trzy lata do przodu. Tutaj od razu zapowiadam walkę o to, zapowiadam, że idą interpelacje. Będziemy interweniować do kuratoriów, będziemy interweniować do pani minister. Takie jednostki nie powinny znikać z polskiej mapy oświatowej.
Poseł Wicher zapowiedział też, że w tej sprawie będzie interweniował wspólnie ze starostą nowosądeckim Tadeuszem Zarembą.
Również dyrektorzy domów wczasów dziecięcych – a w Polsce jest 10 publicznych i 14 niepublicznych takich placówek – planują wystosować pisma w tej sprawie. Z protestami trzeba się jednak spieszyć, bo Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, że rozporządzenie wejdzie w życie z końcem lipca.














